Wybierz swój region: Wszystkie regiony Skierniewice Rawa Mazowiecka Żyrardów Brzeziny

Środa, 18 października 2017
Masz problem, widzisz coś, co powinni zobaczyć inni - skontaktuj się 727 011 111 lub kontakt@glossk.pl
REKLAMA
jhm skierniewice

Historia jednej fotografii

01.08.2017 - Skierniewice - Wiadomości

Jedna fotografia, trzech powstańców, a wśród nich aż dwóch skierniewiczan. Jeden poległ w trakcie walk o Warszawę, a drugi jeszcze po wojnie przeciwstawił się drugiemu okupantowi, za co trafił do na wiele lat do więzienia. Oto ich krótka historia.

Na powyższej fotografii z czasów powstania warszawskiego widzimy dwóch skierniewiczan walczących w słynnym batalionie „Zośka”: Stanisława Kozickiego ps. „Howerla" (w środku) i Wacława Cyniaka ps. „Orlicz” (z prawej). Zdjęcie wykonano na terenie zabudowań obozu koncentracyjnego na tzw. Gęsiówce, którą żołnierze „Zośki” zdobyli 5 sierpnia 1944 roku uwalniając przetrzymywanych tam więźniów żydowskich. Na kołnierzu munduru kaprala „Orlicza” można dostrzec emblematy dywizji SS „Totenkopf”. Dwudziestoletni powstaniec ze Skierniewic, z fantazją, niczym wojownik z plemienia Siuksów czy Apaczów, nosił  trofeum wojenne zdjęte z zabitego hitlerowca. A przecież 3 Dywizja Pancerna SS „Totenkopf” uznawana była za najbardziej fanatyczną spośród dywizji Waffen-SS, jej żołnierze słynęli z okrucieństwa. Również zatknięty za pasem granat, niewątpliwie niemieckiej produkcji, mógł być zdobyty na wrogu. Za odwagę na polu walki kapral „Orlicz” został odznaczony Krzyżem Walecznych.

Mimo bohaterstwa słabo uzbrojonych i wyszkolonych oddziałów powstańczych, wojska niemieckie rzucone do pacyfikacji Warszawy nieubłaganie niszczyły kolejne punkty polskiego oporu. W toku nieustannych walk batalion „Zośka” także ponosił dotkliwe straty. 22 sierpnia, podczas ataku na Dworzec Gdański, zginął Stanisław Kozicki „Howerla” – dowódca plutonu Wacława Cyniaka. Sam Cyniak, dwukrotnie ranny trafił do szpitala przy ulicy Długiej na Starym Mieście.

Bardzo często hitlerowskie jednostki, złożone z najgorszych zwyrodnialców, po zajęciu szpitali masakrowali rannych i chorych wraz z obsługą medyczną. „Orlicz” uniknął takiego losu. Razem z ocalonymi mieszkańcami Starówki został skierowany do obozu przejściowego w Pruszkowie, skąd mieli być wywożeni do obozów w głąb Rzeszy. Teraz z kolei przydała mu się znajomość terenu, bowiem od 1943 roku był łącznikiem między Skierniewicami a Warszawą. Z wrodzonym sprytem podjął udaną próbę ucieczki z Pruszkowa do rodzinnych Skierniewic.

Wraz z upadkiem powstania i zakończeniem wojny działalność konspiracyjna Wacława Cyniaka nie została przerwana. Po wyzwoleniu nawiązał on kontakty z działającymi w Skierniewicach grupami podziemia, zbierającymi i magazynującymi broń dla odrodzonej armii polskiej, mającej walczyć u boku mocarstw anglosaskich przeciw Związkowi Sowieckiemu. W czerwcu 1946 roku, dla jednej tylko z takich grup podziemia niepodległościowego, potrafił załatwić 2 ręczne karabiny maszynowe oraz 8 karabinów systemu „Mauser”, nie licząc broni krótkiej i amunicji. Do III wojny światowej jednak nie doszło, a tropem naszego bohatera ruszyli agenci UB. W wyniku agenturalnego rozpracowania  został on aresztowany i skazany na 12 lat pozbawienia wolności za nielegalne przechowywanie broni. W wyniku amnestii z więzienia został zwolniony w 1955 roku.
Mirosław Klemba, fot. ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego

Żródło:
Karol Zwierzchowski: Skierniewice w czasie II wojny światowej. Historia Ruchu Oporu we wspomnieniach i dokumentach, 1999.

Komentarze

Dodaj komentarz