Wybierz swój region: Wszystkie regiony Skierniewice Rawa Mazowiecka Żyrardów Brzeziny

Poniedziałek, 24 września 2018
Masz problem, widzisz coś, co powinni zobaczyć inni - skontaktuj się 727 011 111 lub kontakt@glossk.pl
REKLAMA

Uprał skarpety w fontannie

10.05.2018 - Skierniewice - Wiadomości

Moczenie się w skierniewickiej fontannie może być ryzykowne dla zdrowia nie tylko ze względu na dodawaną do wody chemię. Niektórzy w niej się myją, a nawet robią przepierką. Fontanna schodzi na psy, choć w zamyśle miała być miejską perełką. Cóż, kiedy już na poziomie budowy okazała się bublem.

Trzeci maja przed południem, centrum miasta. Upał. Fontanna, działająca od początku miesiąca, przyciąga jak zawsze chmarę dzieci, biegających wśród strumieni tryskające wody.
– Patrzę i nie wierzę. Jakiś gość w kwiecie wieku jakby nigdy nic myje sobie nogi, a potem zaczyna przepierkę  skarpet – opowiada zdegustowana mieszkanka miasta. – Przeraziła mnie taka bezmyślność, woda w fontannie jest w obiegu zamkniętym, a sama kiedyś widziałam, jak jakaś dziewczynka wkładała otwartą buzię w strumień wody. Gdzie jest straż miejska, przecież mają monitoring i nie powinni pozwolić na takie zachowanie – zastanawia się kobieta.

To prawda, strażnicy monitoring mają, kamera „patrzy” na fontannę, ale cóż z tego...
–  Jest w tej chwili wyłączona, bo miejski monitoring czeka na modernizację. Nim to nastąpi, musimy przenieść się do nowej siedziby przy ulicy Senatorskiej, bo wcześniej nie ma sensu modernizować systemu. Obecnie na remont nowej siedziby jest rozpisany przetarg – wyjaśnia Artur Głuszcz, komendant SM, co oznacza, że miejski monitoring trafił szlag na najbliższe tygodnie, jak nie miesiące.

Komendant nie przypomina sobie, by kiedykolwiek zgłoszono strażnikom niewłaściwe wykorzystanie miejskiej fontanny, jak choćby właśnie do zrobienia przepierki czy wywoływania zgorszenia w miejscu publicznym, jak kąpiel topless.

Ale nawet wtedy byłby problem z ukaraniem, bo zgłoszenie o takiego wybryku musiałoby pochodzić od świadka.
– Osobą zgorszoną nie może być policjant czy strażnik na służbie – tłumaczy komendant.
Pan przeprał skarpety i spokojnie się oddalił. Fontanna szumiała, jak zwykle niezbyt efektownie. To już wina projektu i wykonania, bo jak słyszymy w ratuszu, miasto ma kosztujący ponad 2 miliony bubel.
burz

Więcej na temat problemów ze skierniewicką fontanną w najnowszym wydaniu (10.05) "Głosu Skierniewic i Okolicy"

Komentarze

Sprawiedliwy (*.*.180.116) 19.05.2018 Zgłoś naruszenie
Ale burak, widać w domu wody nie ma
klm (*.*.130.112) 10.05.2018 Zgłoś naruszenie
super podejście, nie mamy monitoringu bo mamy się przenieść. kiedy się przeniesiemy nie wiadomo, kasa na kamery poszła tylko szkoda że to pieniążki zmarnowane, cóż podatnika więc można. Gratuluję
mieszkanka (*.*.0.154) 11.05.2018 Zgłoś naruszenie
Kamery! Po co ślepakom monitoring, skoro "na żywo" nie widzą pędzących CHODNIKAMI rowerzystów? Zresztą nie tylko oni, policja też. Rozumiem, że w mieście jest za mało ścieżek rowerowych, ale do diaska! Krew mnie zalewa, jak "pedałowiec" albo "pedalistka" japę na mnie rozdziawia, bo na dzwonek szkoda, żeby na chodniku- powtarzam- na chodniku ustąpić im miejsca!Co, mam może na jezdnię uskakiwać?!
Tonny (*.*.181.118) 11.05.2018 Zgłoś naruszenie
Kamera na ratuszu nie działa co najmniej 2 lata. A może i nawet dłużej.
M (*.*.248.234) 11.05.2018 Zgłoś naruszenie
Co do rowerzystów to prawda przejeżdzają blisko pieszych nie zwracając na nich uwagi, a czasami nawet potrącając pieszych
Tonny (*.*.181.118) 11.05.2018 Zgłoś naruszenie
W „strefie zamieszkania” pieszy może korzystać z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdami. Warto w tym miejscu wspomnieć o obowiązujących, szczególnych zasadach ruchu drogowego dla kierujących pojazdami. Zdefiniowane w prawie drogowym pojęcia „drogi”, „przejścia dla pieszych” tracą swe znaczenie, bowiem pieszy korzysta z całej szerokości drogi, dlatego nie jest wymagana budowa chodników, natomiast wyznaczanie „przejść dla pieszych” jest niecelowe, a wręcz nieprawidłowe i może w istotny sposób wpływać na niepożądane zachowania kierujących, nierespektujących pierwszeństwa pieszych w innych miejscach niż tylko przejścia dla pieszych.
mieszkanka (*.*.0.135) 12.05.2018 Zgłoś naruszenie
Do Tonny- W strefie zamieszkania tak. Mi wyraźnie chodzi o chodniki. Wiem, może troszkę nie na temat pod tym artykułem, ale to, czego dopuszczają się rowerzyści, mocno mnie złości. Mąż ponad rok rehabilitował łokieć po tym, jak jakiś idiota na rowerze, na chodniku przy urzędzie pocztowym przy ulicy Sienkiewicza, wjechał z impetem pomiędzy nas. Denerwuje mnie, że rowerzyści oczekują od pieszych ustępowania im miejsca na chodniku, a na zwróconą uwagę (grzecznie zwróconą) pyskują i wyzywają. Pomijając już fakt wjeżdżania rowerkiem na przejścia dla pieszych tuż przed nadjeżdżające samochody. Nie, nie mam nic do rowerzystów, którzy jadąc chodnikiem potrafią zachować się przyzwoicie. Nadmieniam, że sama jestem zależnie od sytuacji kierowcą, rowerzystką i osobą pieszą. Najbardziej denerwuje mnie jednak fakt, że służby odpowiadające za przestrzeganie prawa udają, że problemu nie ma. Na przykład panowie policjanci w radiowozie, którym przed nosem (kiedy stali na czerwonym) przejechał rowerzysta po przejściu dla pieszych. Czyżby w państwie prawa i sprawiedliwości karze się li tylko wybiórczo? Dlaczego?
??? (*.*.32.127) 13.05.2018 Zgłoś naruszenie
Marmurowa toaleta za ćwierć miliona wiecznie zepsuta, to gdzie miał uprać ?
Dodaj komentarz