Wybierz swój region: Wszystkie regiony Skierniewice Rawa Mazowiecka Żyrardów Brzeziny

Poniedziałek, 24 września 2018
Masz problem, widzisz coś, co powinni zobaczyć inni - skontaktuj się 727 011 111 lub kontakt@glossk.pl
REKLAMA

Za długo czekano z porodem. Staś walczy o życie

12.04.2018 - Skierniewice - Wiadomości

– Mówiłam, że rodzę, a oni związali mi nogi. To miało zatrzymać Stasia – opowiada. Podłączyli kroplówkę i kazali czekać.

Pielęgniarka wbiła wenflon, podłączyła kroplówkę.
– Macica zacisnęła się na dziecku i chłopiec został przyduszony. Tak mi wytłumaczono w szpitalu w Łodzi – mówi mąż pani Marty. – Gdy pani profesor zobaczyła dokumenty,  powiedziała, że to ewidentna wina szpitala. Powiadomiłem prokuraturę – dodaje rozżalony Marcin Długosz.
– Termin porodu wyznaczono na 14 kwietnia, ale miałam bóle, nie czekaliśmy – wspomina kobieta.

Pani Marta do szpitala w Skierniewicach trafiła 1 kwietnia o godz. 3.30 nad ranem.
Źle się czuła. Była przekonana, że Staś chce już wyjść na świat, że nie będzie czekał. Mimo to, lekarz tylko raz po przyjęciu do szpitala miał zobaczyć kobietę, potem jedynie dzwonił do położnych i pytał o jej stan. Był pod telefonem.
– Słyszałam jak mówiły mu, że wszystko jest dobrze, że jestem pod kroplówką. Miałam rodzić siłami natury.
Dopiero młoda położna, która przyszła na drugą zmianę, powiedziała, że zapis KTG jest zły. Pobiegła po lekarza.
Decyzja o cesarce była natychmiastowa. Kobieta miała tylko przejść na salę operacyjną.
– Pielęgniarka wzięła mnie pod pachę i praktycznie ciągnęła, bo nie miałam siły iść, nie wytrzymywałam z bólu.
 
O 7.58 Staś przyszedł na świat.

Chłopczyk został przewieziony do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Przebywa na oddziale neonatologii. Jest w stanie krytycznym.

– Synek urodził się z zamartwicą mózgu, jego większa część nie pracuje. Lekarze przez terapię hipotermią próbują go uratować. Mówią, że żyje tylko dlatego, że ma mocne serduszko. Żona regularnie chodziła na wizyty do lekarza. Robiliśmy wszystkie badania – prenatalne, USG. Nie rozumiem jak mogli nie dostrzec w szpitalu, że coś jest nie tak. Zamiast zrobić cesarkę, kazano czekać.
Anna Wójcik-Brzezińska, Joanna Młynarczyk

 

Cały artykuł na ten temat w najnowszym wydaniu "Głosu Skierniewic i Okolicy" w czwartek, 12 kwietnia, e-wydanie dostępne TUTAJ


Komentarze

Agata (*.*.170.1) 02.09.2018 Zgłoś naruszenie
Chciałam tylko zaznaczyć, że panu Michalskiemu wcale nie odebrano prawa do wykonywania zawodu. Ten człowiek dalej pracuję tylko w Poddębicach woj. łódzkie. Nie ma sprawiedliwości w tym kraju, takie rzeczy uchodzą płazem. Brak słów...
Ja (*.*.227.136) 26.04.2018 Zgłoś naruszenie
Jak powiedziałam ordynatorowi na wizycie doraźnej, że rodze w Warszawie to był taki zły. Dlaczego?.Pytal. Mowil, ze u nas jest tak super. Wszystko się zmieniło itd. Jakos tego nie widac. Ja bardzo balam sie rodzic w Skierniewicach i na szczescie udalo sie gdzie indziej. Dziewczyny trzymajcie się zdała od tego szpitala i tych pseudo lekarzy.
Załamana (*.*.237.30) 20.04.2018 Zgłoś naruszenie
Ja w Skierniewickim szpitalu straciłam dwójkę dzieci :'( Pierwszy , fakt , to było poronienie w 20 tygodniu ciąży ale lekarz zero zostawił mnie samą sobie. Rodziłam naturalnie. Dziecko urodziło się martwe :'( :'( :'( Drugie straciłam w 36 tygodniu. Nie zrobili cesarki. Ułożenie było pośladkowe a ja w tych meczarniach rodziłam naturalnie. Synek nie przeżył:'( :'( :'( Wszyscy umywali ręce. To nie jest szpital tylko x-( Nikomu nie polecam ani tego szpitala , ani lekarzy Skierniewickich.
Mlody (*.*.61.143) 26.04.2018 Zgłoś naruszenie
Witam, moja Zona lada moment ma rodzic. Wstepnie mamy rodzic w skierniewicach. Ale po tym co tu piszecie to nie wiem czy nie zmienimy szpitala.
Ela. (*.*.140.247) 12.04.2018 Zgłoś naruszenie
Nic się tam nie zmieniło, nic! Najpierw folwark Michalskiego teraz F. I J. Dają kobietom odczuć czym jest piekło na ziemi. Omijanie kobiety ta Skierniewicka rzeznie! Ile jeszcze dzieci uszkodza zanim ktoś jak michalskiemu odbierze im prawo wyk zawodu? Skandal!
roman (*.*.181.138) 12.04.2018 Zgłoś naruszenie
Dziwiłem się jak córka nie chciała rodzić w Skierniewicach.Jednak postąpiła mądrze.
Kotełson (*.*.65.41) 13.04.2018 Zgłoś naruszenie
Też nie zamierzam tam rodzić. Łowicz i Skierniewice to syf i znieczulica
pawel (*.*.184.185) 14.04.2018 Zgłoś naruszenie
to nie jest pierwszy raz do wiezienia z nimi wszystkimi
Dodaj komentarz