(fot. Joanna Młynarczyk)

Maturę robili w maju 1979 roku. Absolwenci technikum mechanicznego o specjalności obróbka skrawaniem w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Skierniewicach spotkali się (25.05) już po raz ósmy.

To kolejne spotkanie po latach. Pierwsze odbyło się w 1989 roku na 10-lecie matury.

– Byliśmy bardzo zżytą klasą, dlatego zdecydowaliśmy, że chcemy spotykać się co 5 lat. I tak udało nam się zebrać już po raz ósmy, żeby powspominać, pośmiać się, pobyć razem – mówi Lidia Tabała-Filipiak, organizatorka spotkania, która była jedyną dziewczyną w klasie.

Dlaczego wybrała Mechanik?

– Kiedy wybierałam szkołę, nie chciałam iść do liceum, chciałam mieć zawód. Zresztą, moi bliscy – mama, tata, siostra, brat, mój chrzestny wszyscy kończyli Mechanik. Taka rodzinna tradycja – śmieje się Lidia Tabała-Filipiak.

Od 32 lat pani Lidia pracuje w Mechaniku, gdzie pełni funkcję kierownika gospodarczego, a z placówką w sumie związana jest 38 lat.

– Powiedziałam sobie, że kiedy przejdę na emeryturę, zacznę pisać wspomnienia, ale takie o szkole od kuchni – zapowiada. – A mamy co wspominać, nasza klasa była pierwszą w historii szkoły, która w pierwszy dzień wiosny cała uciekła na wagary. Następnego dnia dyrektor chciał klasę rozwiązać. Musieliśmy przyprowadzić rodziców, za karę czekała nas też praca społeczna – sprzątanie terenu szkoły, pomagaliśmy przy budowie zalewu.

– Trochę psotowaliśmy, ale byliśmy bardzo zżyci – dodaje Zenon Król, który na spotkanie przyjechał z Bełchatowa. – Klasa była solidarna, jak wszyscy, to wszyscy. Maturę zdałem z jedną poprawką z języka polskiego. W tamtych latach wystarczyły trzy błędy, które eliminowały wszystko. Mimo to, mam piękne wspomnienia. Poza nauką było dużo wycieczek, dyskoteki, a na dobre scaliła nas studniówka i przygotowania do zabawy. Miło też wspominam wszystkich profesorów – opowiada.

Zaproszenie na zlot absolwentów Mechanika przyjęła Barbara Wilkiewicz, nauczycielka technologii i wicedyrektor szkoły, która zastępuje nieżyjącego już wychowawcę. Czy pamięta uczniów?

– Rozpoznaję twarze niektórych, a z nazwiska tylko dwóch – przyznaje nauczycielka.

Jak oceniasz artykuł? Głosów: 7

  • 6
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
  • 1
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

Artykuł załadowany: 0.1815 sekundy