z powiatu

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ5 listopada 2019 | 08:57
Zbigniew Skroński znlazł kilka tablic nagrobnych w rowie. Oczyścił je i przeniósł na cmentarz w Huminie.

Zbigniew Skroński znlazł kilka tablic nagrobnych w rowie. Oczyścił je i przeniósł na cmentarz w Huminie. (fot. Beata Pierzchała)

Ziemie bolimowskie są pełne wojennych „pamiątek”. Nasiąknięte żołnierską krwią, naszpikowane bitewnymi mogiłami. Chowane w pośpiechu ofiary dwóch wojen, dopiero po latach doczekały się tablic z nazwiskiem. Niestety, niektóre z nich zamiast być dowodem pamięci stały się przedmiotem użytym w sposób nieodpowiedni.

Aż trudno w to uwierzyć. I kiedy rozmawiamy z mieszkańcami Humina nie kryją oburzenia spowodowanego słyszaną historią.

– Jak tak można, przecież to były czyjeś groby – mówi mieszkanka Humina. – Dreszcze mi po plecach przeszły. Wiem, że ludzie różne historie wymyślają i różne rzeczy robią, ale żeby z nagrobnych płyt zrobić sobie podjazd czy wzmocnić rów… Szkoda słów na określenie kim jest taki człowiek.

W Huminie do dziś krąży opowieść o jednym z dawnych mieszkańców, który razem z kolegami od kieliszka przekopał w nocy wojenny cmentarz, bo któryś z nich wpadł na pomysł, że Niemcy byli chowani ze złotem.

Więcej o tajemnicach wojennych cmentarzy na bolimowskich ziemiach w papierowym "Głosie" z 31 października.

Jak oceniasz artykuł? Głosów: 3

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
  • 1
    PRZYDATNY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

Artykuł załadowany: 0.1944 sekundy