z miasta

Sport

Pływanie

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ16 października 2020 | 11:30 komentarzy 2
Środowisko pływackie walczy o swoje prawa. Marcin Sarna z Łódzkiego Związku Pływackiego, trener zawodników UKS Nawa, wraz z przedstawicielami innych związków wojewódzkich w weekend podczas spotkania online będą starali się wypracować wspólne stanowisko, które pozwoli przynieść oczekiwany efekt i ponowną możliwość korzystania z pływalni.

Środowisko pływackie walczy o swoje prawa. Marcin Sarna z Łódzkiego Związku Pływackiego, trener zawodników UKS Nawa, wraz z przedstawicielami innych związków wojewódzkich w weekend podczas spotkania online będą starali się wypracować wspólne stanowisko, które pozwoli przynieść oczekiwany efekt i ponowną możliwość korzystania z pływalni. (fot. Adam Michalski)

Czwartkowa (15.10) decyzja o zamknięciu basenów i aquaparków w całej Polsce spotkała się z ogromnym niezadowoleniem w środowisku pływackim. − Nie rozumiem takiej decyzji. To nie jest fair – twierdzi Marcin Sarna, trener pływaków UKS Nawa. − Mamy zaplanowane spotkanie online wszystkich prezesów wojewódzkich związków pływackich, by wypracować wspólne stanowisko i walczyć o nasz sport − dodaje. Pięcioro zawodników UKS w piątek (16.10) rywalizuje we Wrocławiu, w ostatnich zawodach przed sobotnim lockdownem.

Od soboty w całej w całej Polsce zamknięte będą baseny, aquaparki, kluby fitness, czy siłownie. Pojawiły się już pierwsze sygnały niezadowolenia z decyzji wszystkich lubiących dbać o formę w siłowniach i klubach fitness. Akcja "Nie dla zamknięcia klubów fitness i siłowni" zyskuje coraz więcej zwolenników. Inicjatorzy zaznaczają, że to w klubach fitness i siłowniach użytkownicy najlepiej mogą zadbać o swoje zdrowie i odporność.

Także argumenty o budowaniu odporności podczas zajęć, czy treningów w basenach podnoszą zbulwersowani decyzją użytkownicy basenów, a przede wszystkich przedstawiciele klubów pływackich.

− Nie od dziś wiemy o tym, że pływanie wzmacnia odporność. Przepona i mięśnie płuc dzięki procesowi oddychania w wodzie powiększają swoją pojemność, stają się bardziej wytrenowane. Silne mięśnie odpowiedzialne za proces oddychania powodują, że łatwiej radzimy sobie z wirusami − mówi Marcin Sarna. − Decyzja o zamknięciu pływalni odbiera nam między innymi możliwość optymalnego dbania o swoją odporność − dodaje.

Środowisko pływackie uważa, że postanowienie rządu dyskryminuje ich sport i niweczy trud włożony w codzienne treningi.

− To dyskryminacja czterech dyscyplin olimpijskich, pływania, pływania artystycznego, piłki wodnej, skoków do wody. To zrujnowanie wysiłku całego środowiska wkładanego w szkolenie zawodników – zauważa Marcin Sarna. Przedstawiciele sportów, w których woda jest naturalnym środowiskiem zgodnie pytają.

− Czy pływak w basenie naraża siebie, czy pływającego obok na transmisję wirusa bardziej niż zawodnicy w sportach kontaktowych? Jedni i drudzy korzystają z szatni. W jednej wirus migruje szybciej w drugiej wolniej?

Można odnieść wrażenie, że pływanie stało się największą ofiarą pandemii. Uprawiający tę dyscyplinę sportu najdłużej czekali na możliwość powrotu do treningów po wiosennym lockdownie. Po kilku miesiącach treningów i nielicznych zawodach znowu zostaną pozbawieni możliwości dostępu do swojego naturalnego środowiska.

Decyzja rządu zaskakuje tym bardziej, że otwarte pozostaną kina czy teatry, a sporty halowe będą żyć swoim życiem, z jednym wyjątkiem, bez publiczności. Gry kontaktowe takie jak koszykówka, czy piłka nożna nie zostały czwartkową decyzją pokrzywdzone, mimo, że co pewien czas słychać było o przypadkach zachorowań u przedstawicieli tych dyscyplin. Ze środowiska pływackiego takich sygnałów nie było.

Trenerzy, zawodnicy apelują o zmianę rządowego postanowienia.

− Nie można rozpatrywać działalności basenów przez pryzmat wejść indywidualnych, bo chyba tymi sugerowali się podejmujący decyzję o zamknięciu obiektów − mówi Marcin − Grupy zorganizowane stanowią większy procent korzystających, a w ich przypadku transfer wirusa jest zdecydowanie ograniczony. Nie widzę zdecydowanych różnic w porównaniu korzystania z basenów z przebywaniem uczniów w szkołach podstawowych, które będą funkcjonować w niezmienionym trybie. Jak decyzja ma się do sytuacji szkół, które posiadają własne baseny? Mogą być organizowane zajęcia wychowania fizycznego w sali, czy hali, a nie mogą w basenie? To absurd − grzmi Marcin Sarna.

W walkę o uwolnienie pływalni włączyli się najlepsi polscy pływacy, a także Otylia Jędrzejczak, mistrzyni olimpijska z 2004 roku.

Po ogłoszeniu decyzji o zamknięciu basenów w mediach społecznościowych zrodził się „Protest środowiska pływackiego”. W sieci można także podpisać specjalną petycję „Stanowcze NIE dla zamkniętych pływalni!”. Odświeżono także hashtag #uwolnićpływanie, popularny w środowisku pływackim wiosną. Pływacy przytaczają jeszcze jeden ważny aspekt.

Zgodnie z procedurą bezpieczeństwa: "nie wykazano dotychczas przypadków zakażenia SARS-CoV-2 poprzez wodę przeznaczoną do spożycia ani wodę do celów rekreacyjnych o kontrolowanej jakości, w tym wodę w basenach kąpielowych, poddawaną uzdatnianiu i dezynfekcji. (...) COVID-19 nie jest chorobą wodozależną, zwraca się w tym kontekście uwagę na podatność SARS-CoV-2 jako wirusa otoczkowego na liczne czynniki dezynfekcyjne. Również chlor (podchloryn sodu) (...) stosowane powszechnie w uzdatnianiu i dezynfekcji wody w publicznych basenach kąpielowych skutecznie eliminują cząstki tego mikroorganizmu.”

W piątek (16.10) we Wrocławiu odbywają się zawody pływackie, memoriał Marka Petrusewicza. Pierwotnie impreza miała być dwudniowa.

− W związku z decyzją rządu zawody odbywają się jednego dnia. Startuje ponad 700 zawodników z całej Polski, także najlepsi pływacy. Jesteśmy podzieleni na grupy po 250 zawodników. Rywalizacja trwa od 6.00 rano, musimy ją zakończyć o północy – mówi Marcin Sarna. We Wrocławiu startuje pięcioro zawodników UKS Nawa.

O ich występie w najnowszym (22.10) wydaniu "Głosu Skierniewic i Okolicy".

Adam Michalski

ostatnie aktualności ‹

Jak oceniasz ten artykuł?

Głosów: 14

  • 10
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 2
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 1
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

2Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • Gość
    ~Fc 2 ponad rok temuocena: 50% 

    Współczuję...ale...nic nie zrobimy...zaciskają nam pętlę...będzie tylko gorzej

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • Gość
    ~Witold 1 ponad rok temuocena: 60% 

    Paranoja. Ludzie dbają o zdrowie, nie ma dowodów, że na basenach albo siłowniach wirus się przenosi w znacznym stopniu, ale lepiej zamknąć. Według rządu lepiej to zamknąć. Niech ludzie prowadzą więcej siedzącego trybu życia, tyją siedząc w domu, dostaną poalkoholowego zapalenia wątroby.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

Sport

Na trudny teren po przełamanie. Unia zagra z...

Unia Skierniewice rusza po pierwszoligowe marzenia

Fenomenalny finał skierniewickiego pływaka....

Marceli Bogusławski wygrywa na ulicach Skierniewic

Wyścig Solidarności wraca do Skierniewic. Finisz...

Marcin Tusiński zostaje w Legii Warszawa. Lekarz...

Od maty do ringu – odzież na każdą dyscyplinę...

Po pechu w Rzeszowie przyszło podium. Pamela...

Bartłomiej Karwat w gronie faworytów do medalu...

eOGŁOSZENIA

Już teraz możesz dodać ogłoszenie w cenie tylko 5,00 zł za tydzień - POZNAJ NOWE OGŁOSZENIA