wydrukuj podstronę do DRUKUJ25 listopada 2020 | 15:59 komentarzy 1
Wioletta i Dariusz Marcinkowscy od lat zajmują się promocją i wytwarzaniem produktów regionalnych.

Wioletta i Dariusz Marcinkowscy od lat zajmują się promocją i wytwarzaniem produktów regionalnych. (Justyna Napierała)

Puszcza Mariańska stała się zagłębiem produktów regionalnych. Wioletta i Dariusz Marcinkowscy zarejestrowali już dwadzieścia produktów ze swojego gospodarstwa. Na liście Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi są także wyroby Teresy i Andrzeja Lubeckich z Bud Kałek.

Wioletta i Dariusz Marcinkowscy prowadzą gospodarstwo w Radziwiłłowie. To wieś związana z dworem Radziwiłłów. Tradycja wskazuje, że dawny stół pełen był dań chłopskich i ziemiańskich. Państwo Marcinkowscy są autorami produktów i dań na bazie surowców z własnego gospodarstwa.

Podstawę receptur stanowią przepisy babci pana Dariusza, Marianny, której wiedzę przekazała mama Julianna, pracownica w folwarku Radziwiłłów.

Na listę małżeństwo wpisało dwadzieścia produktów: Likier jajeczny Radziwiłłowski, Chleb razowy ciemny z Radziwiłłowa, Bolimowski gołąb nadworny Ryś, Makaron Radziwiłłowski, Jaja perlicze z Grabiny Radziwiłłowskiej, Jaja z Radziwiłłowa (kur zielononóżek kuropatwianych), Kapłon staropolski z Radziwiłłowa, Masło klarowane z Radziwiłłowa, Masło śmietankowe z Radziwiłłowa, Pasta rybna z Radziwiłłowa, Półgęsek, Rosół dworski, Ślimak winny z Radziwiłłowa, Śledzie w oleju z Radziwiłłowa, Kompot z jabłek z cynamonem, Pularda mazowiecka, Kogutki z Radziwiłłowa, Perliczki z Grabiny Radziwiłłowskiej, Karp w zalewie z rzeki Rawki, Węgorz w zalewie z rzeki Rawki.

Za wędzonego węgorza z Radziwiłłowa Marcinkowscy zostali wyróżnieni w konkursie i otrzymali Laur Marszałka Mazowsza. Małżeństwo jest w posiadaniu między innymi medalu Perły Polski, to bardzo ważna nagroda branżowa, oznacza mistrzostwo za makarony z jaj kur zielononóżek.

Marzeniem Wioletty i Dariusza jest zbudowanie letniej kuchni z piecem chlebowym i kontynuowanie tego co już zaczęli kilkanaście lat temu. A właśnie piętnaście lat temu rozpoczęli swą kulinarną drogę. Łatwo nie było. Zaczęło się od hodowli ślimaków, pomysł okazał się średni, zrezygnowali. Później były kury zielononóżki, w gospodarstwie pojawiło się ich trzysta. Niosły małe ale bardzo zdrowe jaja. Wtedy zaczęło się poszukiwanie tradycyjnych przepisów.

– Uwielbiam gotować, mam to w genach, moja praprababcia Julianna pracowała w kuchni na dworze Radziwiłłów – mówi Dariusz Marcinkowski.

W domu zostały przepisy, pytał też starszych mieszkańców o miejscowe tradycje kulinarne.

Radziwiłłów dawniej znany był z makaronów z jaj kur zielononóżek, państwo Marcinkowscy zdecydowali, że będą go nadal produkować. I tak jest do dziś. Są specjalistami również od masła klarowanego, kompotu z rabarbaru, likieru radziwiłłowskiego, past rybnych czy kapłona a teraz także węgorza.

– Staramy się przywoływać to co było kiedyś znane i zdrowe – mówi Wioletta Marcinkowska. Dawna kuchnia opierała się głównie na mięsie, potrawy doprawiano solą i pieprzem. Stosują także ziele angielskie, liść laurowy. Dawniej używano dużo mąki.

– Wracamy do korzeni, dawni ludzie nie wyrzucali jedzenia. Barszcz czerwony gotowany był także z liści – przypomina Wioletta.

Była bieda i niegodnym byłoby nie wykorzystać wszystkiego co urodziła ziemia.

Kraina Czarnego Bzu to gospodarstwo Teresy i Andrzeja Lubeckich. Oni spopularyzowali czarny bez, który uprawiają ekologicznie. Wykorzystują jego moc, służącą zdrowiu. Proponują wyroby z kwiatów i owoców, herbatki ziołowe oraz czarny bez z jabłkiem. Większość produktów znajduje się na liście produktów tradycyjnych i regionalnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Herbatka z czarnego bzu ma właściwości przeciwgorączkowe, odkażające. Państwo Lubeccy stworzyli też syrop z czarnego bzu w połączeniu z cytryną sprawia, że jest orzeźwiający i zdrowy. Produkują też dżem z czarnego bzu z jabłkiem. Teresa i Andrzej Lubeccy są autorami receptury ciasteczek maślanych z kwiatem czarnego bzu. Dla nich czarny bez to skarb medycyny ludowej. Mają w swoim gospodarstwie ponad cztery hektary uprawy. Właścicielka przygotowuje też sosy, galaretki, budynie, napoje.

Justyna Napierała

ostatnie aktualności ‹

Jak oceniasz ten artykuł?

Głosów: 44

  • 28
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 4
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 4
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 3
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 4
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • Gość
    ~Maria Kornacka 0 ponad rok temuocena: 40% 

    Znam te produkty i bardzo polecam! Wiem ile wysiłku i zaangażowania p. Marcinowscy w to wkładają . Produkty te rzeczywiście są eko i ze starych przepisów . Gratuluje !!

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

Okulary polaryzacyjne vs zwykłe - jaka jest...

Bronzery – jak dobrać odpowiedni odcień?...

Otrzymałeś wezwanie do rozliczenia podatku z...

SKIERNIEWICE GŁOSUJĄ. 71 projektów pokazuje,...

913 mln zł na kogenerację. Skierniewice znają...

Zmarł Andrzej Charzewski

Porodówka przed wyborem. Skierniewicki szpital...

K9B w Skierniewicach. Z psami przez wodę i...

Najczęstsze awarie Audi – które objawy...

eOGŁOSZENIA

Już teraz możesz dodać ogłoszenie w cenie tylko 5,00 zł za tydzień - POZNAJ NOWE OGŁOSZENIA