Wojciech Pruszkowski, z dumą prezentuje swoją pasiekę, która jest też dziełem Jerzego, jego ojca.

Wojciech Pruszkowski, z dumą prezentuje swoją pasiekę, która jest też dziełem Jerzego, jego ojca. (fot. Bartosz Nowakowski)

Wojciech Pruszkowski zajął pierwsze miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Pszczelarz Roku. Mieszkaniec Zalesia startował w debiutującej kategorii, której liczyła się współpraca z rolnikiem. – Ta nagroda pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku – przyznaje pszczelarz.

Pasja do pszczół w rodzinie Pruszkowskich to rodzinna tradycja. Pierwszą pasiekę założył Jerzy, tata Wojciecha już w połowie lat 60-tych.

– Co tu dużo ukrywać, po prostu wychowałem się z pszczołami i w zasadzie znaczną część życia podporządkowałem tej pasji – mówi Wojciech Pruszkowski.
Pszczelarz z radością pokazuje nam w ogrodzie swoje ule, które na okres jesienno-zimowy właśnie zjechały do Zalesia. Aktualnie Wojciech Pruszkowski posiada 70 rodzin. Przelicza, że na 1 kilogram pszczół przypada około 10 tys. osobników.

- W okresie wiosenno-letnim wiele uli wywozimy na różne pożytki, które znajdują się nieopodal naszej pasieki. Chodzi o to, aby stworzyć jak najlepsze warunki dla pszczół – wyjaśnia pszczelarz z Zalesia.

Ta forma współpracy z rolnikami miała niezwykle ważne znaczenie do przystąpienia w VII edycji ogólnopolskiego konkursu „Pszczelarz Roku”, organizowanego przez Akademię Pszczelarstwa i Zrównoważonego Rozwoju. W tym roku pojawiła się  nowa kategoria „pszczelarz współpracujący z rolnikiem”, w której Wojciech Pruszkowski zajął I miejsce.

- Uważam, że to niezwykle trafiony pomysł, ale też bardzo ważna kwestia, że w końcu pojawiła się taka kategoria, która pokazuje pracę nad bioróżnorodnością – mówi Zbigniew Sokołowski, prezes Rejonowego Koła Pszczelarzy w Brzezinach,  którego członkiem jest Wojciech Pruszkowski. Gdzie pełnił funkcję wice prezesa przez kilka lat w tymże kole.

Pasję do pszczelarstwa wyssałem wraz z żądłem.

Wojciech Pruszkowski, pszczelarz z Zalesia

Pszczelarz z Zalesia (gm. Skierniewice) ściśle współpracuje z Anną i Mateuszem Stawickimi, rolnikami z Wojskiej Starej (gmina Rawa Mazowiecka), którzy między innymi prowadzą sady. To właśnie między drzewami czereśni i  wiśni, co roku ustawiane są ule Wojciecha Pruszkowskiego. Jak przyznaje pszczelarz ciekawostką jest fakt, że w tym roku udało się pozyskać miód  czereśniowy.

– W mojej karierze ten wyczyn udał się dopiero drugi raz. Jednym z etapów w konkursie na „Pszczelarza Roku” było dostarczenie miodu. Postanowiłem, że pochwalę się właśnie tym niecodziennym produktem. Jury miało problem, ponieważ nie wiedziało do końca, do jakiej kategorii go przydzielić – opowiada z uśmiechem pszczelarz.

– Anna i Mateusz zgłosili się do mnie sami i tak współpracujemy już wiele lat i jest to bardzo owocna relacja. Oczywiście tutaj działa pełna symbioza. Oni mogą liczyć na lepszy plon dzięki zapyleniu kwiatów przez pszczoły, a ja na nektar i pyłek – przyznaje.

Ale jest też dużo więcej aspektów. Rolnicy, kierując się troską o zapylacze, dbają o terminy wykonywania zabiegów agrotechnicznych  - odpowiednimi środkami i w określonej porze (po oblocie owadów). W tym roku podczas wichury przewrócił się jeden z uli. Właściciele sadu niezwłocznie o tym poinformowali, aby można było szybko uratować rodzinę pszczelą.

Oczywiście to nie jedyne miejsce ustawiania pasieki. Ule wywożone są na pobliskie pola z rzepakiem i innymi roślinami miododajnymi a w gospodarstwie Pana Wojciecha realizuje się zasiewy facelii czy gryki poprawiając bioróżnorodność terenu.

Pogoda stanowi główny czynnik, który wpływa na ilość i jakość pozyskiwanych produktów w pasiece. I tak rok 2020 z powodu suszy był najgorszym pod względem zbiorów miodu od początku założenia pasieki. W tym roku było już zdecydowanie lepiej mimo złej aury.

Mieszkaniec z Zalesia pokazuje nam także swoją pracownię, w której pozyskuje się miody. Według Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Skierniewicach  to jedna z najlepiej przystosowanych w regionie.
Pszczelarstwo to moja pasja, a kolejne nagrody pokazują, że podążamy w dobrym kierunku – kończy Wojciech Pruszkowski.

PASIEKA W ZALESIU

Pasiekę stanowią ule drewniane, nadstawkowe, ocieplane sieczką ze słomy żytniej, własnoręcznie wykonane przez seniora Jerzego. W pasiece stawiają na zdrowie rodzin pszczelich, wysoką higienę i dbałość o każdy szczegół. Powstają takie miody jak: wielokwiatowy wiosenny z łąk i lasów, mniszkowy, rzepakowy, akacjowy, faceliowy, lipowy, nektarowo-spadziowy. Z jednego ula w sezonie produkują ok. 20-30 litrów z jednego ula.

Jak oceniasz ten artykuł?

Głosów: 13

  • 9
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 3
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

gm.Skierniewice

Diety radnych w gminie Skierniewice w górę

Pokaz strażakow. Zbierali na leczenie Agaty

Życie Agaty wycenili na 1,5 miliona złotych

Jest już kapela, za chwilę będzie zespół...

Nie udało się uratować mężczyzny

Manista ustąpił, Malka nowym prezesem ROD...

Uszkodzony dach, brak prądu to efekt wichur

Paliła się hala w fabryce domów w Skierniewicach

Zaszczepiona nauczycielka zakażona koronawirusem

eOGŁOSZENIA

Już teraz możesz dodać ogłoszenie w cenie tylko 1,00 zł za tydzień - POZNAJ NOWE OGŁOSZENIA