W Babsku jeże mają dobrze

(Fot. Sławomir Burzyński)

W leśnictwie Babsk wybudowano zimowe leże dla jeży, które jest też atrakcją turystyczną. Jeże kuszone są ocieplonym i bezpiecznym schronieniem, a ludzi wabią sympatyczne figurki tych kolczastych ssaków.

Cztery połączone ze sobą boksy z metalowej siatki, osłonięte wiklinowymi matami i wypełnione suchymi liśćmi – to idealne miejsce dla jeży, gdzie nie niepokojone przez drapieżników mogą zapaść w zimowy sen. Taki bezpieczny hotel dla jeży powstał w leśnictwie Babsk.

– W siatce jest kilka otworów, jeże mogą swobodnie wchodzić i wychodzić – pokazuje podleśniczy Tomasz Smierzchała, ale jak dodaje, nie wiadomo, czy jakieś zwierzątka skorzystały już z możliwości zimowego noclegu. – Nie będziemy rozgrzebywać liści i ich niepokoić – mówi.

Hotel powstał przy punkcie edukacyjnym i odpoczynku turystów, usytuowanym obok siedziby leśnictwa. Są tam ławki, wiata i miejsce na ognisko. Z planszy informacyjnej można się dowiedzieć o życiu i zwyczajach kolczastych zwierzątek – między innymi, że mitem jest przeświadczenie o jeżach noszących jabłka na grzbiecie, których zresztą nie lubią, bo są owadożerne...

– Obok boksów stoją małe domki z figurkami jeży na daszkach, ale prawdziwe jeże tam raczej nie zaglądają. Może byłyby zainteresowane, gdyby domki wymościć sianem – zastanawia się podleśniczy.

Jeże zwane są sanitariuszami lasów, ogrodów i parków, wpływają również na ograniczenie liczebności występujących w nich szkodników. To jedyny taki hotel w skierniewickim nadleśnictwie.

– Wspólnie z firmą Lotte Wedel uruchomiliśmy w ubiegłym roku punkt odpoczynku turysty przy siedzibie nadleśnictwa, którego główną atrakcją jest hotel dla owadów. Wynikiem tegorocznego wspólnego projektu jest właśnie osiedle dla jeży w punkcie edukacyjnym w leśnictwie Babsk – informuje Marcin Wierzchowski, zastępca nadleśniczego.

Jak się dowiadujemy, obecnie nadleśnictwo szuka lokalizacji dla budek, w których zamieszkają nietoperze. Od budek lęgowych dla ptaków odróżnia je umiejscowienie otworu wlotowego – w zwykłych budkach otwór znajduje się z przodu, natomiast w tych dla nietoperzy od dołu. Będą powieszone na drzewach liściastych.

– W Bolimowskim Parku Krajobrazowym mamy też dwie budki dla sów, są pięć razy większe od zwykłych – dodaje Marcin Wierzchowski.

Jak oceniasz ten artykuł?

Głosów: 6

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

Rawianie lubią szczury? Obowiązek deratyzacji od...

Krem do opalania to niezbędnik słonecznych dni!

Bieg Zielonego Jabłuszka rozpoczął triadę 2022

Pożar domu. Jedna osoba poparzona

Wystartowali! XX jubileuszowy rajd Konwalia...

Zespoły Ósemki w mistrzostwach łódzkiego w...

Rowerzysta dostał 6 mandatów w trakcie jednej...

Już w niedzielę start skierniewickiej triady...

Na co wydadzą pieniądze?