Gdy ma więcej wolnego czasu, Kamil Zwierz rusza w góry. Zdarzyło się, że w lasach górskich, podczas samotnej wyprawy zgubił się.
– Sądziłem, że potrafię określić kierunki, wiem jak iść, a tym razem pewność mnie zgubiła, nie byłem w stanie określić gdzie jestem – opowiada. – Posiłkowałem się telefonem, by namierzyć kierunek, na szczęście kompas też mam zawsze ze sobą. Odnalazłem drogę i tym razem historia dobrze się skończyła – wspomina.

Gdy ma więcej wolnego czasu, Kamil Zwierz rusza w góry. Zdarzyło się, że w lasach górskich, podczas samotnej wyprawy zgubił się. – Sądziłem, że potrafię określić kierunki, wiem jak iść, a tym razem pewność mnie zgubiła, nie byłem w stanie określić gdzie jestem – opowiada. – Posiłkowałem się telefonem, by namierzyć kierunek, na szczęście kompas też mam zawsze ze sobą. Odnalazłem drogę i tym razem historia dobrze się skończyła – wspomina. (fot. arch.)

Przeważnie na wyprawę udaje się samotnie. Czasami spędza w lesie na łonie natury pół dnia, czasami wycieczka połączona jest z noclegiem. Kamil Zwierz ze Skierniewic przyznaje, że spędzanie czasu na łonie natury jest dla niego czymś bardzo ważnym, stwarza mu możliwość kontemplacji, zbliża do Boga.

To są wyprawy w góry, do lasu, na łąkę, nad rzekę lub jezioro. Mam wtedy możliwość spędzenia czasu z samym sobą i swoimi myślami – mówi Kamil Zwierz. – Nie wiem, kiedy to się zaczęło, bo zawsze lubiłem ciszę, spokój, możliwość kontemplacji i obcowanie z przyrodą – dodaje.

Skierniewiczanin przyznaje, że w dzieciństwie chodził z kuzynem do lasu, nad rzekę, i czasami łączył wyprawę z noclegiem pod chmurką.

Budowaliśmy z gałęzi i liści bazę, kiedyś tak się spędzało czas – wspomina. – To wtedy pojawiły się emocje związane z naturą. Jestem człowiekiem wierzącym, a tego typu wyprawy stwarzają mi możliwość zbliżenia się do Boga, więc spędzanie czasu na łonie natury jest dla mnie czymś ważnym. To są wyprawy w góry, do lasu, na łąkę, nad rzekę lub jezioro, kiedy jest możliwość spędzenia czasu ze sobą i ze swoimi myślami – podkreśla.

Gdy skierniewiczanin założył rodzinę i na świecie pojawiły się dzieci, pasję do samotnych wypraw odłożył. Dziś przyznaje, że w momencie, kiedy zaczął prowadzić grupę Skautów w Skierniewicach, wtedy zapał do lasu i spędzania czasu w namiocie, z nocą spędzoną pod chmurką odrodził się.

Pomyślałem, że czemu nie spróbować wyrwać się do lasu zimą, nie postawić sobie poprzeczki wyżej. Dlaczego nie przełamać swoich barier, obaw i strachu – mówił o postawionym wyzwaniu.

Jak przyznaje, samotny wypad do lasu, na który udał się tuż przed świętami, był typowo męskim wyzwaniem.

Nocleg przy kilkustopniowym mrozie i w pobliżu osad ludzkich nie jest dla mnie niczym niezwykłym, dlatego postanowiłem zanocować w lesie w śnieżną noc – opowiada.

Do noclegu w ekstremalnych warunkach przygotował się sprzętowo.

Mata, śpiwór, bielizna termiczna, która pozwala komfortowo spędzić noc w warunkach przyrody to podstawa. Do tego trzeba znać swój organizm oraz swoje możliwości – podkreśla Kamil Zwierz.

Minimalna temperatura, przy której spał w nocy w lesie to minus 20 stopni Celsjusza.

Tamten nocleg był w hamaku, ale od jakiegoś czasu staram się ograniczyć sprzęt i zabierać jak najmniejszy bagaż, stąd wybór jednoosobowego namiotu, który rozkładam na karimacie. Tak było i tym razem. W środku rozłożyłem samopompującą matę oraz ciepły śpiwór. Tyle wystarczyło, by komfortowo spędzić nocleg w lesie.

Zimą – jak zwraca uwagę Kamil Zwierz – wbrew pozorom, nocleg jest lepszy, bowiem można dłużej pospać, a tym samym bardziej wypocząć.

Latem las wcześnie się budzi. O godzinie 4.00, 5.00 ptaki tak głośno się rozśpiewują, że spać już się nie da – zwraca uwagę Kamil Zwierz.

Z reguły, z racji bliskości bolimowskiego lasu, skierniewiczanin udaje się w znane sobie miejsca.

Wszędzie obserwuje przyrodę. Można obejrzeć bagna, ścieki wodne, zobaczyć na spokojnie, jak one wyglądają, poszukać flory, która mnie interesuje, a także dzikich roślin, które wykorzystuję do przygotowania posiłku w lesie, czy roślin leczniczych. Poza tym można w lasach, na bagnach zaobserwować zachowania zwierząt w naturalnych warunkach – zobaczyć jak żyją łosie, dziki, jak zachowują się żurawie czy inne ptaki, posłuchać jak dzięcioły stukają w drzewa.

Moje wyprawy uzależnione są od czasu, którym dysponuję – zwraca uwagę skierniewiczanin.

Jestem ojcem trójki dzieci, obowiązki domowe pochłaniają większość wolnego czasu. Poza tym zawodowo jestem ciągle w rozjazdach między Krakowem a Warszawą, więc mam niewiele czasu, by realizować swoje hobby – opowiada.

Czasami wyprawa zajmuje mu pół dnia, innym razem z noclegiem trwa dwie doby. Zawsze stara się jednak połączyć wyprawę z przygotowaniem posiłku na łonie przyrody.

Uwielbiam smak jajecznicy porannej z wonią odymionego jajka z ogniska. Można do niej dodać kawałek kiełbasy, boczku, trochę cebuli, zjeść z tostami z ogniska i to jest smak niezapomniany. Gulasz z grzybami, które zostały zebrane godzinę wcześniej na obiad to kapitalne chwile, niezapomniane.

Skierniewiczanin przyznaje, że na wyprawę nie zabiera wody do picia.

Mam specjalny filtr, który często wykorzystywany jest przez żołnierzy – mówi Kamil Zwierz.

Dzięki niemu przefiltrowaną wodę można pić nawet z jeziora czy bagna. A w bolimowskim lesie zbiorników wodnych nie brakuje.

Kamil Zwierz podkreśla, że lubi być sam na sam z przyrodą.

To nie kwestia sprawdzania się, ale poczucia łączności z naturą, bliskości z panem Bogiem, który tą naturę stworzył, dopasowanie się do niej, odkrywanie jej, wreszcie zachwyt tym, jak ona wygląda. Idąc można zaobserwować wiele rzeczy na własne oczy – zachwycić się tym, jak mrówki pracują w mrowisku, czy zaobserwować lecące z nieba płatki śniegu. Na przyrodę można patrzeć godzinami jak na najlepszy film – zapewnia.

Joanna Młynarczyk

ostatnie aktualności ‹

Jak oceniasz ten artykuł?

Głosów: 7

  • 5
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 1
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 1
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

Skierniewice

„Nie mogłam umrzeć jako numer”. 100 urodziny...

UNIA SKIERNIEWICE ROZMONTOWAŁA ARKĘ

Łowicka pielgrzymka wróciła do Makowa młodsza...

Nawałnice przeszły nad regionem. Powalone drzewa,...

Na trudny teren po przełamanie. Unia zagra z...

Inwestycyjna pułapka znów zadziałała. 68-latek...

Pijany rowerzysta przewrócił się na osiedlu...

Skierniewice narysowały przyszłość miasta....

16,3 mln zł ma otworzyć zachodnią część...

eOGŁOSZENIA

Już teraz możesz dodać ogłoszenie w cenie tylko 5,00 zł za tydzień - POZNAJ NOWE OGŁOSZENIA