z powiatu

  wydrukuj podstronę do DRUKUJ4 stycznia 2024 | 15:11 komentarzy 3
Odwiedziny w domu Stanisława Klejnasa tak wspomina Andrzej Bieńkowski, etnograf doskonale znający polski folklor:
„Pamiętam, jak opowiadał, że dobrze mu się powodzi i »jeszcze może kobitę utrzymać«. Na tamte czasy dostawał 17 tys. złotych renty (w tym 4,5 tys. złotych jako twórca ludowy). Pani Markiewicz przygotowała wtedy w domu Klejnasa poczęstunek dla wszystkich: kiełbasa, chleb i wódka „ochrzczona”, jak sama mówiła. Klejnas, mimo zmęczenia, wyglądał na zadowolonego. Na osobności powiedział do mnie, żeby wysłać jakieś pieniądze basiście i bębniście, o sobie nie wspominał”.
Na zdj. Anna Zasowska na scenie z Klejnasem podczas występu w Kazimierzu. To był ostatni wspólny występ.

Odwiedziny w domu Stanisława Klejnasa tak wspomina Andrzej Bieńkowski, etnograf doskonale znający polski folklor: „Pamiętam, jak opowiadał, że dobrze mu się powodzi i »jeszcze może kobitę utrzymać«. Na tamte czasy dostawał 17 tys. złotych renty (w tym 4,5 tys. złotych jako twórca ludowy). Pani Markiewicz przygotowała wtedy w domu Klejnasa poczęstunek dla wszystkich: kiełbasa, chleb i wódka „ochrzczona”, jak sama mówiła. Klejnas, mimo zmęczenia, wyglądał na zadowolonego. Na osobności powiedział do mnie, żeby wysłać jakieś pieniądze basiście i bębniście, o sobie nie wspominał”. Na zdj. Anna Zasowska na scenie z Klejnasem podczas występu w Kazimierzu. To był ostatni wspólny występ.

W Raduczu na próżno szukać nawet małej tabliczki z informacją „Tu żył i grał Stanisław Klejnas”. Tymczasem Klejnas pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych skrzypków w świecie folkloru.

Większość swojego życia spędził w gminie Nowy Kawęczyn, gmina o nim zapomniała. Z każdym dniem jest coraz mniej świadków, którzy mieli przyjemność z nim koncertować.

Stanisław Klejnas w latach 60. i 70. był jednym z najbardziej znanych muzyków ludowych na konkursach, występach i festiwalach folklorystycznych. Miał ogromny repertuar – "sypał melodiami jak z rękawa". Brał udział w filmach "Chłopi" i "Wesele Boryny”. Muzykę Klejnasa nagrywało Polskie Radio, Instytut Sztuki PAN oraz muzea regionalne.

Wjeżdżając do Raducza, ciężko odnaleźć dom muzyka. O drogę pytamy mężczyznę, który przed swoją posesją właśnie sprząta wjazd. Mówi, że „nie jest stąd”, ale postać i historię Klejnasa zna. Budynek, w którym muzyk mieszkał, stoi pusty. To właśnie w tym domu, ale także na podwórku, w okresie wakacyjnym folklorystyczna muzyka była grana niemal od świtu do zmierzchu.

O rozśpiewanych wakacjach i letnich dniach godzinami może opowiadać Anna Zasowska. Obecnie mieszka w Nowym Dworze i jest jedną z ostatnich osób, które miały przyjemność występować ze skrzypkiem.

– Byłam młodą dziewczyną i grałam na marynie. Co prawda moja przygoda w zespole nie trwała bardzo długo, ale miałam przyjemność wystąpić na scenie ze Stanisławem Klejnasem w wielu miejscach Polski. Dla mnie to było wielkie przeżycie – mówi.

Klejnas był samoukiem, tworzył przede wszystkim ze słuchu. Miał ten dar, że odpowiednio trafiał w nuty.

Pani Anna ostatni koncert w zespole Stanisława Klejnasa zagrała w 1974 roku podczas przeglądu w Kazimierzu Dolnym. W zespole z muzykiem z Raducza występował ojciec Anny Zasowskiej, który grał na bębnie.

– Zespół pana Stanisława nie miał stałego składu. Jedna rzecz, na którą mocno stawiał to muzyczna nauka najmłodszych. Pod tym względem bardzo pomagał lokalnej społeczności – przekonuje Anna Zasowska.

Hanna Nowicka, dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej była dzieckiem, kiedy Stanisław Klejnas był gwiazdą w muzycznym świecie folkloru.

– Doskonale pamiętam jego występ z „Chłopów”, gdzie przygrywał w scenach wesela Boryny. Był oczywiście czołowym skrzypkiem – wspomina.

Słowa potwierdza również Zbigniew Stań, właściciela Galerii Pamiątek i Staroci w Lipcach Reymontowskich, który jest również kolekcjonerem papierowych wydań powieści „Chłopi” w różnych językach.

– Na początku to wcale nie było takie oczywiste, ponieważ pochodził z terenów rawskich i słynął z gry oberków rawskich. Tymczasem tutaj konieczne było zagranie oberków łowickich, z którymi poradził sobie doskonale. W tym miejscu trzeba podkreślić, że swojego czasu należał do kapeli Wesela Boryny w Lipcach Reymontowskich – przyznaje Stań.

Anna Szerszeń, prezes Historycznego Stowarzyszenia „Wspólna Pamięć”, która zajmuje się eksplorowaniem między innymi gminy Nowy Kawęczyn, wykonane instrumenty przez Stanisława Klejnasa odnalazła w Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych w Szydłowcu. Wśród zbiorów można znaleźć między innymi: skrzypce, terkotkę, kołatkę, piszczałki jednootworowe i bębenek ręczny, które wykonywał z charakterystycznymi ozdobnymi kokardkami. To jednak nie wszystko, ponieważ do listy trzeba dodać też gęśle i bałałajkę. Z Raducza pochodzi również harmonia trzyrzędowa ręczna wykonana przez harmonistę i organmistrza Władysława Glanowskiego.

– Ja i moja rodzina pochodzimy z tych terenów, dlatego uważam, że był to mój obowiązek, aby zabrać moje dzieci do Szydłowca i pokazać te instrumenty, które jednocześnie pozwoliły na przybliżenie sylwetki Stanisława Klejnasa – mówi Anna Szerszeń.

Mieszkanka gminy Nowy Kawęczyn przytacza jeszcze jedną historię związaną z lokalnym muzykiem.

– Sama opowieść jest dla mnie trochę wstydliwa, ponieważ kiedy rozpoczęłam naukę w Szkole Muzycznej w Skierniewicach, na jednych z pierwszych zajęć zapytano mnie o twórczość Stanisława Klejnasa, a ja niewiele wiedziałem. Pamiętam, jak moja nauczycielka podkreślała, że to wielki mistrz muzyki folklorystycznej. Wtedy zrobiło mi się naprawdę głupio – opowiada.

W tym miejscu należy wspomnieć o projekcie PKP Raducz, stworzonego przez trójkę muzyków: Piotra Kaznowskiego (skrzypce), Katarzynę Martynuskę (skrzypce) oraz Piotra Domagalskiego (kontra), która grała i promowała muzykę Stanisława Klejnasa. Sam projekt nie doczekał się jednak żadnej płyty.

– Kiedy powstawał ten projekt, grałem dopiero rok na skrzypcach. Dziś jestem chyba jednym z nielicznych skrzypków w Polsce, który gra w całości repertuar muzyka z Raducza – mówi w rozmowie z „Głosem” Piotr Kaznowski.

Skrzypek chętnie dzieli się również historią jak pierwszy raz zapoznał się z twórczością Klejnasa i wcale to nie była gra na instrumencie.

– Grzegorz Ciechowski nagrał taką płytę pt. „OjDADAna”, której motywem przewodnim był folklor. Na tej płycie znajduje się utwór „Gawęda o skrzypku i diable”, gdzie zostały wykorzystane fragmenty wywiadu skrzypka do Polskiego Radia. Tak właśnie poznałem Klejnasa – opowiada Piotr Kaznowski.

Członkowie Historycznego Stowarzyszenia „Wspólna Pamięć” są również zgodni, że w gminie koniecznie trzeba odświeżyć pamięć o muzyku. Padły pierwsze pomysły, aby zorganizować cykliczną imprezę całodniową poświęconą Klejnasowi.

– Jakiś czas temu byłam na cmentarzu w Babsku, gdzie spoczywa Stanisław. Z przykrością muszę stwierdzić, że jego grób nie jest w dobrym stanie. Nie możemy przecież o nim zapomnieć – kończy Anna Zasowska z Nowego Dworu.

 

Gra wszędzie, na każde zawołanie. Ma ogromny repertuar - „sypie melodiami jak z rękawa”

Stanisław Klejnas urodził się w 1902 roku. Był synem bezrolnych rodziców pracujących po majątkach na Mazowszu wokół Radziejowic, Mszczonowa i Skierniewic. Ojciec był owczarzem i skrzypkiem. Stanisław Klejnas poszedł w ślady ojca. Do grania przyuczył go muzyk z Żyrardowa, bowiem ojciec nie chciał zabierać go do karczmy ani na wesela.

W latach 60. i 70. był jednym z najbardziej znanych muzyków ludowych na konkursach, występach, festiwalach folklorystycznych. Występował między innymi: w Płocku, w Kazimierzu Dolnym, w Poznaniu, Nowym Targu, Kielcach, Krakowie, Łowiczu, Kutnie, Skierniewicach, Rzeszowie, Warszawie i w wielu innych miejscowościach Polski. Kilkakrotnie wyjeżdżał za granicę. Muzykę Klejnasa nagrywało Polskie Radio, Państwowa Wyższa Szkoła Muzyczna w Warszawie, Instytut Sztuki PAN, Muzea.

Zmarł w 1988 roku.

Jak oceniasz ten artykuł?

Głosów: 16

  • 12
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 2
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 1
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 1
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

3Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • Gość
    ~Agnieszka K. 3 ponad rok temu

    Znakomity tekst! Dowiedziałam się czegoś nowego o tym znakomitym muzykancie!

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • Gość
    ~Gość 2 ponad rok temuocena: 67% 

    I Jan Supera ps.kwiatuszek również skrzypek samoukiem jest ,mieszka w Słupi.

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • Gość
    ~Folk.nick 1 ponad rok temuocena: 80% 

    Świetny artykuł. Czas na przypomnienie postaci skrzypka ze Slupi- Jana Sobieszka

    odpowiedz oceń komentarz  zgłoś do moderacji
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

historia

SYNOD BISKUPA OSIALA. Czy Kościół łowicki...

Czy Kościół łowicki uniesie ciężar własnej...

Czy znasz Skierniewice? Trzy proste, ale podstępne...

Wojsko wraca. Ale nie tam, gdzie czekano....

Rondo imienia ks. płk. Edwarda Chomy....

Uchwała bez echa? Skierniewicki samorząd...

eOGŁOSZENIA

Już teraz możesz dodać ogłoszenie w cenie tylko 5,00 zł za tydzień - POZNAJ NOWE OGŁOSZENIA