Mrożący efekt prezesa? Kontrowersje w Klubie Koszykarskim „Ósemka” po złożeniu zawiadomienia o nieprawidłowościach

Prezes „Ósemki” w mediach społecznościowych opublikował emocjonalne stanowisko, zapewniając o swoim przywiązaniu do klubu. Nie odniósł się jednak do zarzutów o brak transparentności w dysponowaniu publicznymi środkami, ani nie odpowiedział na pytania dotyczące sytuacji finansowej klubu. Adrian El Ward zaatakował natomiast pełniącą do niedawna funkcję wiceprezes Beatę Monkolską. W odpowiedzi prawniczka opublikowała dokumenty, które każą domagać się informacji o sytuacji finansowej stowarzyszenia.

W Skierniewicach rozgorzał spór wokół zarządzania Klubem Koszykarskim „Ósemka”. Na razie debata sprowadza się do serduszek i wyrazów wsparcia dla prezesa, który niewątpliwie, jako trener, ma duże zasługi dla rozwoju koszykówki w mieście.
W wyniku doniesienia o podejrzeniu nadużyć finansowych, które trafiło do prokuratury, zarząd klubu znalazł się w centrum uwagi. Zawiadomienie zostało złożone przez dwóch członków zarządu. Prezes klubu, Adrian El Ward, odpowiedział na zarzuty emocjonalnym wpisem na Facebooku:

„(…) Nigdy nikomu niczego nie ukradłem ani sobie nie przywłaszczyłem, nigdy świadomie ani nieświadomie nie złamałem prawa. Od 20 lat mieszkam w bloku w mieszkaniu bez balkonu, każdy wie, czym jeżdżę, a jedyny zegarek, jaki mam, dostałem od wychowanka w ramach podziękowania za szkolenie. Mam jednak honor i dobre imię, na które ciężko pracowałem, dając wszystko i więcej codziennie przez kilkanaście lat dla Ósemki. I tego, pomimo prób szkalowania i niszczenia wizerunku przez mających w tym swój interes, będę bronił do skutku.”

Ratusz w tej sprawie nie zajmuje stanowiska, jednak prezydent miasta zapowiedział kontrolę finansów organizacji, która utrzymywała się z dotacji miejskich.

Beata Mąkolska, wiceprezes klubu, opublikowała oświadczenie, w którym tłumaczy swoje działania.

Mąkolska podkreśliła, że od 2021 roku pełniła funkcję wiceprezesa, skupiając się głównie na poprawie struktury organizacyjnej klubu i jego sytuacji finansowej, a nie na aspekcie sportowym. Zaznaczyła, że nigdy nie pobierała wynagrodzenia za swoje działania, w przeciwieństwie do prezesa Adriana El-Warda i jego żony, Kingi El-Ward, która figuruje na liście płac z najwyższym wynagrodzeniem w klubie.

W opublikowanym w mediach społecznościowych stanowisku Mąkolska wyjaśnia, że „początkowo ufała prezesowi, wierząc w jego zaangażowanie i pasję, ale z czasem zaczęła dostrzegać nieprawidłowości w zarządzaniu klubem”. To właśnie ta wiedza skłoniła ją i przewodniczącego komisji rewizyjnej do złożenia zawiadomienia do prokuratury. Wiceprezes zaznaczyła, że „nie była w stanie podpisywać dokumentów, które nie mogły zostać zweryfikowane pod kątem wydatków i źródeł finansowania”. Z tego powodu, mimo licznych próśb, nie podpisała również sprawozdań finansowych „Ósemki” za 2024 rok.

„Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa było trudną decyzją, ale przemyślaną i konieczną” – napisała Mąkolska w swoim oświadczeniu. Dodała, że brak reakcji w tej sprawie mógłby narazić ją i innych członków klubu na odpowiedzialność karną i finansową.

Adrian El-Ward, prezes klubu, po ujawnieniu na naszych łamach sprawy, jako pierwszy zabrał głos. Na swoim profilu społecznościowym zaatakował bezpośrednio Monkolską i inne osoby z zarządu. W swoim poście El Ward podkreślił 14-letnią historię budowania klubu, który osiągnął liczne sukcesy na poziomie wojewódzkim i krajowym. Prezes oskarżył Monkolską o brak zaangażowania w rozwój innych drużyn, poza drużyną swojego syna, co miało przyczynić się do eskalacji konfliktu w klubie.

„Jako prezes, nie mogłem zgodzić się na działania, które zagrażałyby całemu klubowi, tylko po to, by zaspokoić osobiste ambicje. Postawiłem na dzieci i ich przyszłość, a nie na korzyści jednostkowe” – napisał w swoim oświadczeniu.

El-Ward również oskarżył Mąkolską i jej męża o brak transparentności w kwestiach finansowych, co miało prowadzić do utraty miejskich dotacji. W odpowiedzi prezes zapewniał, że nigdy nie dopuścił się żadnych nieprawidłowości, a wszystkie oskarżenia to jedynie wynik działań osób, które miały swoje własne interesy.

Kwestia dotacji miejskich na 2025 rok stała się kluczowa w tej sprawie.

Konsekwencją braku złożenia sprawozdania finansowego za 2024 rok jest niemożność wystąpienia o wsparcie ze strony miasta, co w praktyce może mieć katastrofalne skutki dla klubu. W odpowiedzi Beata Monkolska podkreśliła, że nie jest jej celem eskalacja konfliktu, lecz wyjaśnienie sytuacji i odbudowanie zaufania do stowarzyszenia. Zwróciła się również do prezesa i kierownika klubu o udostępnienie dokumentów, co mogłoby pomóc w wyjaśnieniu sytuacji.

Pomimo toczącego się śledztwa, Mąkolska zdecydowała się zrezygnować z funkcji wiceprezesa klubu, wskazując na niemożność dalszej współpracy z prezesem i jego żoną. „Nie zamierzam odpowiadać za działania, które mogą narażać członków stowarzyszenia na odpowiedzialność” – napisała w swoim oświadczeniu.

W tym czasie Adrian El-Ward stara się bronić swojego wizerunku, podkreślając osobiste zasługi oraz osiągnięcia sportowe drużyn. Jego stanowisko, jak i obawy związane z zarzutami o nieprawidłowości, stają się centralnym punktem medialnej debaty.

Na razie jednak klub zmaga się z poważnymi problemami organizacyjnymi i finansowymi, a przyszłość „Ósemki” stoi pod znakiem zapytania. Wiele zależy od wyników śledztwa i decyzji, które zapadną w związku z zawiadomieniem do prokuratury.

Na wezwanie Urzędu Miasta Skierniewice o uzupełnienie braków formalnych sprawozdań końcowych „Ósemki”, czyli złożenia podpisów na dokumentach, Monkolska poinformowała ratusz, że jeśli chodzi o miejską dotację w wysokości 117 tys. złotych, nie może parafować rozliczenia, gdyż nie ma dostępu do dokumentów i nie może potwierdzić prawidłowości wydatkowania funduszy w wykazanej w dokumencie kwocie. Odmowa dotyczy także innych umów dotacyjnych na kwotę w sumie 18 tys. złotych.

Z przedstawionych publicznie dokumentów (korespondencji z prezesem „Ósemki”) wynika, że Mąkolska wielokrotnie domagała się od prezesa informacji na temat sytuacji finansowej klubu. Pytania dotyczące rozliczeń kierował także przewodniczący komisji rewizyjnej – bez skutku.

Mąkolska, trzeba zauważyć, ujawnia tylko korespondencję, która uwiarygadnia zarzut stawiany prezesowi, jeśli chodzi o brak transparentności w rozliczaniu dotacji. Nie odnosi się do prokuratorskiego postępowania przygotowawczego.

Anna Wójcik-Brzezińska

Anna Wójcik-Brzezińska

napisz maila ‹
ostatnie aktualności ‹

Jak oceniasz ten artykuł?

Głosów: 2

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 1
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

KUP eGŁOS

Skierniewice

Prowincja jako bastion i tarcza w wojnie kulturowej

„Awaria państwa” i „pieniądze dla...

IV Rewia Seniorów w Skierniewicach - „mieście...

Skierniewice świętują 569. urodziny

Papa D, TEDE i tort w środku zimy. Skierniewice...

Pomnik na peronie, statuetka na scenie. Dlaczego...

Wokulski wrócił do Skierniewic. Piecze ciasta

„Z dziewiętnastu tylko ja żyję”. Eugeniusz...

Ambasador od relacji. Ks. Grzegorz Gołąb z...

eOGŁOSZENIA

Już teraz możesz dodać ogłoszenie w cenie tylko 5,00 zł za tydzień - POZNAJ NOWE OGŁOSZENIA