(fot. Anna Wójcik-Brzezińska)
Borys Łyżeń podpisał kontrakt z holenderskim zespołem MP Motorsport – ekipą, która od lat uchodzi za jedną z kuźni talentów w wyścigach młodzieżowych. To właśnie przez F4 w Hiszpanii przechodzili kierowcy, którzy dziś pukają do drzwi Formuły 3 i Formuły 2. Dla młodego zawodnika z regionu łódzkiego to nie tylko awans sportowy, ale też wejście w zupełnie inny świat: większych prędkości, większej presji i większych oczekiwań.
W motorsporcie nie ma skoków na skróty. Dla Borysa Łyżenia sezon 2026 będzie przełomem. Piętnastoletni kierowca ze Skierniewic po latach ścigania się w kartingu - zgodnie z planem - przesiada się do bolidu jednomiejscowego i debiutuje w Hiszpańskiej Formule 4, jednej z najbardziej konkurencyjnych serii juniorskich w Europie.
Łyżeń podpisał kontrakt z holenderskim zespołem MP Motorsport – ekipą, która od lat uchodzi za jedną z kuźni talentów w wyścigach młodzieżowych. To właśnie przez F4 w Hiszpanii przechodzili kierowcy, którzy dziś pukają do drzwi Formuły 3 i Formuły 2. Dla młodego zawodnika z regionu łódzkiego to nie tylko awans sportowy, ale też wejście w zupełnie inny świat: większych prędkości, większej presji i większych oczekiwań.
Decyzja o przejściu do bolidów nie była przypadkowa. Ostatni sezon kartingowy w kategorii OK – już tej „dorosłej”, najbardziej wymagającej – Łyżeń zakończył jako jeden z solidniejszych zawodników międzynarodowej stawki. Szóste miejsce w rundzie FIA Karting European Championship w Campillos i piąte w prestiżowej serii WSK Super Masters na torze Franciacorta potwierdziły, że to moment na kolejny krok. Do tego regularna obecność w czołówce cyklu Champions of the Future i 19. miejsce w Kartingowych Mistrzostwach Świata FIA – wynik bez fajerwerków, ale zdobyty w ekstremalnie wyrównanej stawce.
Kluczowe okazały się jednak zimowe testy. To właśnie wtedy Łyżeń po raz pierwszy na dobre usiadł w bolidzie Formuły 4 i – jak mówią ludzie z padoku – bardzo szybko „złapał” rytm. Czasy w ścisłej czołówce i dojrzałość w pracy z inżynierami sprawiły, że MP Motorsport zdecydował się zaproponować mu miejsce w składzie na sezon 2026.
Jestem niezwykle szczęśliwy, że dołączam do tak mocnego zespołu na mój pierwszy sezon w wyścigach bolidów jednomiejscowych" – mówi sam zawodnik. "Hiszpańska Formuła 4 to dziś jedna z najbardziej konkurencyjnych serii na świecie. Wiem, że przede mną ogrom pracy, ale właśnie tego się spodziewałem".
W MP Motorsport Łyżeń trafi do wymagającego środowiska. W sezonie 2026 ma rywalizować m.in. z Kasperem Schormansem, Louisem Cochetą i Rocco Coronelem. Zespół zapowiada sześcioosobowy skład, co oznacza nie tylko wewnętrzną rywalizację, ale też intensywną pracę rozwojową – z naciskiem na tempo wyścigowe, zarządzanie oponami i regularność.
Szef zespołu Sander Dorsman nie ukrywa, że oczekiwania wobec Polaka są wysokie, ale realistyczne. – Borys bardzo dobrze prezentował się w kartingu i wierzymy, że płynnie przejdzie do bolidów. Naszym celem jest pomóc mu w tym procesie i możliwie szybko doprowadzić do wyników – podkreśla.
Z podobnym spokojem, ale i ambicją o kolejnym etapie kariery mówi Tomasz Krzemiński z zespołu KRZ Motorsport, który towarzyszył Łyżeniowi przez ostatnie lata. – Kierowcy, którzy potrafią walczyć w czołówce FIA i WSK w kategorii OK, zwykle dobrze zaczynają w F4. Widzieliśmy to choćby u juniorów McLarena, z którymi Borys ścigał się koło w koło. Testy w Hiszpanii tylko to potwierdziły – mówi.
Przed młodym skierniewiczaninem intensywny rok. Najpierw Spanish Winter Series, potem pełny sezon mistrzostw Hiszpanii – od Walencji po Barcelonę. Dla kibiców z regionu to dobra okazja, by uważniej spojrzeć na motorsport juniorski.
ZAŁĄCZNIK DO ARTYKUŁU
Jak oceniasz ten artykuł?
Głosów: 7





0Komentarze
Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.