(fot. Unia Skierniewice)
- Niespodziewanie, tuż po zamknięciu zimowego okna transferowego do składu Unii Skierniewice dołączył nowy zawodnik. To grecki obrońca Vasilios Pavlidis. Umowa z piłkarzem została podpisana do końca trwającego sezonu.
- Na debiut 23-letniego obrońcy kibice będą musieli prawdopodobnie trochę poczekać.
Vasilios Pavlidis to lewonożny piłkarz grający w linii obrony. Jego ostatnim klubem, w którym grał to PAS Giannina. Klub swoje mecze rozgrywa w Super League 2 (drugi poziom rozgrywek w Grecji).
Jednak patrząc po statystykach obecnego sezonu do obecnej formy Vasiliosa bardziej pasowałoby określenie „obserwował”. Grek w rundzie jesiennej w kadrze meczowej znalazł się w 14 meczach. W pierwszej jedenastce odnotował 5 spotkań. Osiem meczów przesiedział na ławce. Raz dostał szansę od trenera i z ławki rezerwowej wszedł na boisko. Kontuzja wyeliminowała go z 4 meczów. Łącznie na boisku spędził około 380 minut.
Dotychczas najlepszym sezonem pod kątem rozegrania minut na boisku była gra dla AEK Ateny B, gdzie 2024/25 Vasilios Pavlidis wystąpił w 20 spotkaniach (osiem z nich zakończyło się bez straty bramki).
Wcześniejsze lata również nie zachwycały pod kątem liczby minut na boisku w klubach AZ Alkmaar 21czy Top Oss.
W żaden sposób nie chcemy pompować żadnego balonika wokół Vasiliosa, który otrzymał szansę pokazania się w Unii Skierniewice. Umowa obowiązuje do końca tego sezonu i liczymy na jego pomoc. Z pewnością nie będzie grał tylko za nazwisko, które rozpoznawalne za sprawą jego starszego brata - Vangelisa.
Sebastian Pazurek, wiceprezes Unii Skierniewice
Pod koniec lutego Vasilios Pavlidis rozwiązał umowę z PAS Giannina i stał się wolnym zawodnikiem. W Polsce umowę menedżerską ma podpisaną z Fabryką Futbolu i tak zaczął szukać klubu w kraju.
Grek na początku marca pojawił się w Skierniewicach, gdzie był testowany podczas treningów i gier wewnętrznych przez około siedem dni. Sztab trenerski rekomendował umiejętności Vasiliosa i optował za dołączeniem do składu pierwszej drużyny.
– Obecnie jesteśmy w trakcie załatwiania wszystkich kwestii formalnych. To może potrwać kilka dni. Sam zawodnik regularnie trenuje już z pierwszą drużyną – mówi w rozmowie dla eGlos.pl Sebastian Pazurek.
Kiedy Vasilios Pavlidis może zadebiutować w jedenastce Unii Skierniewice?
– Na to pytanie dziś ciężko odpowiedzieć. Z pewnością Grek musi powalczyć o miejsce w pierwszej jedenastce i pokazywać się z dobrej strony na treningach. Jednak ostateczne decyzje będą należeć do sztabu trenerskiego – dodaje Sebastian Pazurek.
Wszystko wskazuje na to, że na debiut Greka kibice skierniewickiej drużyny będą musieli poczekać. Niewykluczone, że pierwszego występu może dojść dopiero w kwietniu, a może i nawet później. Wszystko będzie zależało oczywiście od formy i dyspozycji zawodnika.
– Dla Vasiliosa to z pewnością duża szansa pokazania swoich umiejętności. To lewonożny obrońca, których jest jak na lekarstwo. Otrzymał jasne i klarowne warunki, teraz musi potwierdzić swoje możliwości na treningach. Trzy najbliższe miesiące zaważą o jego przyszłości – dodaje wiceprezes Unii Skierniewice.
ZIMOWE OKNO TRANSFEROWE UNII SKIERNIEWICE
ZIMĄ PRZYSZLI: Bartosz Bida (Miedź II Legnica), Jan Mierzwa (Noteć Czarnków), Vassílis Pavlídis (PAS Giannina)
ZIMĄ ODESZLI: Jarosław Czerwik (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Jakub Jendryka (Ruch Chorzów), Maksim Kononow (Jagiellonia II Białystok), Szymon Sołtysiński (Widzew II Łódź), Damian Wojdakowski (Chełmianka Chełm), Szymon Wrona (Wiślanie Skawina)
)
W piątek (13.03) Unia Skierniewice na wyjeździe zagra z Rekordem Bielsko-Biała w ramach 23. kolejki Betclick 2 ligi. Kamil Socha, trener skierniewickiej drużyny ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy. Po pauzie za żółte kartki do składu wracają: Kamil Sabiłło i Jakub Czarnecki.
Zespół do Bielska-Białej wybrał się w doborowym nastroju już w czwartek. Szkoleniowiec w mediach społecznościowych żartował sobie, że żadna z drużyn nie jest w stanie zatrzymać jego zespołu.

Nic w tym nie może dziwić skoro ostatnią porażkę unici zanotowali we wrześniu ubiegłego roku. Z pewnością miło wspominają również mecz z Rekordem, rozegrany w rundzie jesiennej, gdzie przed własną publicznością zwyciężyli 5:1.
– Jedziemy po kolejne zwycięstwo. Gdybym mógł to chciałbym bardzo przyspieszyć czas i być już w maju, gdzie nadal Unia byłaby na czele stawki, ale z większą przewagą. Mówiąc krótko walczymy o pierwszą ligę – przekonuje Sebastian Pazurek.
Jak oceniasz ten artykuł?
Głosów: 1





0Komentarze
Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.