(fot. KMP Skierniewice)
Nietypowy finał wizyty na komendzie w Skierniewicach. 34-letni mieszkaniec miasta, który miał zostać przesłuchany jako świadek, ostatecznie sam usłyszał zarzuty. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło we wtorek (17.03), kiedy mężczyzna stawił się w Komendzie Miejskiej Policji na wezwanie w sprawie uszkodzenia pojazdu. W trakcie pobytu został jednak rozpoznany przez kryminalnych jako osoba podejrzewana o wcześniejszą kradzież sklepową.
- Po zakończeniu przesłuchania 34-letni mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał zarzut kradzieży artykułów spożywczych takich jak kawa i czekolady o łącznej wartości ponad 900 złotych. Przyznał się do winy – informuje Aneta Placek, oficer prasowy Komedny Miejskiej Policji w Skierniewicach.
To nie był koniec problemów. Podczas przeszukania przed osadzeniem w policyjnym areszcie funkcjonariusze znaleźli przy nim kilka gramów amfetaminy, ukrytej w portfelu. W związku z tym usłyszał kolejny zarzut, tym razem posiadania narkotyków. Sprawa trafi do sądu. Za popełnione przestępstwa mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.





0Komentarze
Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.