We wtorkowe popołudnie, 31 marca, stara hala OSiR przy ul. Pomologicznej wypełniła się mieszkańcami Skierniewic. W wydarzeniu uczestniczyli mieszkańcy oraz przedstawiciele miejskiego i powiatowego samorządu.
Atmosfera tego popołudnia była bliższa wspólnocie niż formule urzędowej uroczystości. Przy stole spotkali się ludzie w różnym wieku. Sens wydarzenia budowały gesty - obecność, dzielenie się jajkiem, krótkie rozmowy, życzenia składane w tym dniu bez pośpiechu. Życzenia mieszkańcom złożyli m.in. prezydent Skierniewic Krzysztof Jażdżyk oraz starosta skierniewicki Mirosław Belina.
Wielkanocne spotkania organizowane dla mieszkańców mają szczególną temperaturę emocjonalną. Z kolei frekwencja pokazała, że potrzeba takich wydarzeń pozostaje żywa.
Jak oceniasz ten artykuł?
Głosów: 2





3Komentarze
Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Nigdy nie organizowano Wielkanocy tylko wigilię dla mieszkańców czy rzeczywiście mamy tak dużo pieniędzy czy jest coś na rzeczy że wydaje się je na prawo i lewo i to jeszcze faworyzowanie grupy seniorów co to za rządy dobrze że będzie koniec tego włodarza
31 marca o godzinie 17 - wtorek - Z kolei frekwencja pokazała, że potrzeba takich wydarzeń pozostaje żywa. Ludzie w pracy/zmęczeni po pracy/wracają w pociągach. Stąd uczestnikami głównie emeryci. Ludzie nie mają pragnienia spotkać się z politykami. Poszli ci, którzy akurat mają najwięcej czasu. I tu apel do polityków (jak w komentarzach): większość mieszkańców nie życzy sobie takich spotkań na koszt podatników. A dzień i godzina zwyczajnie niewygodne dla kogoś, kto pracuje.
Cała fura byłych i obecnych urzędasów naznaczeni seniorzy ktorzy wszędzie są ,biednych tam nie ujrzysz.