(fot. Bartosz Nowakowski)
Poranny wypadek na jednej z ulic w Skierniewicach. 45-letni kierowca seata nie ustąpił pierwszeństwa, doprowadzając do zderzenia z kią, a następnie uderzył w cztery zaparkowane auta. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w środę (22.04) po godzinie 6 rano na ulicy Skłodowskiej. Kierujący autem seat leon jechał od ulicy Czerwonej i w pewnym momencie chciał wykonać manewr skrętu w lewo.
45-letni kierujący seatem nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu pojazdowi marki kia, który nadjeżdżał od strony dworca. Po zderzeniu auto bezwarunkowo odbiło się i wjechało w cztery zaparkowane pojazdy przy jednym z bloków.
Aneta Placek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach
W zderzeniu uczestniczyli tylko kierowcy. Żaden z nich nie odniósł obrażeń. Prowadzący pojazdy byli trzeźwi.
Winny kolizji otrzymał mandat w wysokości 1100 złotych i 10 punktów karnych.
MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
Poradnik: sprzedaż auta w Warszawie – gotówka w godzinę
Jak oceniasz ten artykuł?
Głosów: 52





3Komentarze
Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
Komunikat jest wyjątkowo nierzetelny. Spójrzmy na sytuację. 1. W komentarzu poniżej było napisane, że seat właśnie parkował. 2. Jeśli Kia wbiła się w CZTERY zaparkowane samochody tak jak to widać na załączonym zdjęciu to nie ma takiej fizycznej możliwości, żeby jechała z dozwoloną prędkością. Zakładam, że samochód widoczny na zdjęciu to jedyny, który się ostał na miejscu po kolizji. Wyobraźcie sobie pozostałe. 3. Gdyby kierowca Kii jechał z przepisową prędkością, miałby czas na reakcję i hamowanie, widząc, że ma przed sobą parkujący samochód. 4. W tym miejscu, jeśli seat skręcał w lewo, żeby parkować, a kia jechała od strony dworca, to kia jechała ZA seatem. Na tym odcinku ulicy nie ma miejsc parkingowych po drugiej stronie ulicy, są wyłącznie po stronie budynku, który widać na zdjęciu. 5. Można z tego wywnioskować, że to Kia, przekraczając prędkość i wyjeżdżając na seata od tyłu, spowodowała zajście. Wg. pani Placek seat był winien. Wniosek, pani ma placek zamiast mózgu.
Jak zawsze piszecie farmazony... Bez konkretów, Kia jechała z nadmierną prędkością rzędu 100 kmh+... Na zdjęciach z drobna widać, że SEAT tylko się wychylil poza oś jezdni. Gowniarz z Kii skasował i poprzestawiał 4 auta tak, że się zakleszyły. Mądrzy policjanci na miejscu ograniczyli się do minimum jak zwykle i orzekli winę bez żadnych narzędzi pomiarowych. Weźcie się za robotę, dane można odczytać z czarnej skrzynki z Kii i będzie wiadomo ile jechał i czyja wina ale to by było zbyt profesjonalne dla Skiernirewickiej drogówki... Wstyd, bo kolejny raz gowniarz w lepszym aucie robi bałagan na drodze i mu za to nic.
"45-letni kierujący seatem nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu pojazdowi marki kia, który nadjeżdżał od strony dworca. Po zderzeniu auto bezwarunkowo odbiło się i wjechało w cztery zaparkowane pojazdy przy jednym z bloków." Trochę niedokładnie to opisane. Seat stał już na jezdni, żeby parkować, a kia wyjechała w pełnym pędzie w seata i to kia wbiła się w zaparkowane samochody, nie seat. Z tego pojedynczego zdjęcia tego nie widać a opis z policji brzmi, jakby to parkujący seat się wbił w inne samochody, a tak nie było.