Suche smary tworzą cienką warstwę poślizgową, która nie przyciąga pyłu i nie pozostawia tłustego filmu. Dobór preparatu – PTFE, grafitu, MoS₂ lub azotku boru – powinien zależeć od temperatury, obciążenia i środowiska pracy mechanizmu.

Suche smary tworzą cienką warstwę poślizgową, która nie przyciąga pyłu i nie pozostawia tłustego filmu. Dobór preparatu – PTFE, grafitu, MoS₂ lub azotku boru – powinien zależeć od temperatury, obciążenia i środowiska pracy mechanizmu. (fot.pexels)

Nie każdy suchy smar działa tak samo. Poznaj właściwości PTFE, grafitu, dwusiarczku molibdenu i powłok ochronnych oraz ich zastosowania. Wyjaśniamy, kiedy warto zastosować suchy smar i czym różnią się PTFE, grafit oraz MoS₂. Gdzie suche smary i powłoki ochronne mają przewagę?

Smarowanie niemal automatycznie kojarzy się z olejem albo smarem plastycznym. Tymczasem w wielu mechanizmach właśnie obecność mokrej, lepkiej warstwy staje się problemem. Gromadzi pył, utrudnia utrzymanie czystości, może zabrudzić obrabiany materiał albo po prostu nie sprawdza się w wysokiej temperaturze. W takich warunkach inżynierowie sięgają po inne rozwiązanie: cienką warstwę smaru stałego pozostającą na powierzchni po odparowaniu nośnika.

Suche smary oraz techniczne powłoki ochronne należą do tych produktów, których rzeczywista wartość staje się zrozumiała dopiero wtedy, gdy spojrzymy na nie nie jak na kolejną puszkę aerozolu, lecz jak na narzędzie do rozwiązania konkretnego problemu tribologicznego.

Suchy smar nie jest po prostu „smarem bez oleju”

Dobrego środka smarnego nie wybiera się wyłącznie na podstawie materiału, z którego wykonane są współpracujące elementy. Liczą się również nacisk, prędkość ruchu, temperatura, wilgotność, rodzaj kontaktu powierzchni, dostępność miejsca i oczekiwany czas pracy.

W tradycyjnym układzie warstwa oleju lub smaru plastycznego oddziela poruszające się względem siebie powierzchnie. Suchy środek smarny działa inaczej. Po aplikacji i odparowaniu składników lotnych pozostawia cienką warstwę materiału o właściwościach poślizgowych.

Rezultat jest praktyczny: powierzchnia może zachować niski opór ruchu bez typowej, tłustej warstwy. To szczególnie istotne tam, gdzie kurz, pył technologiczny albo drobiny materiału mogłyby przykleić się do klasycznego smaru i z czasem utworzyć ścierną mieszaninę.

Nie bez znaczenia pozostaje także możliwość nanoszenia preparatu w aerozolu. W serwisie maszyn można dzięki temu dotrzeć do prowadnicy, zawiasu, mechanizmu zamykającego czy trudno dostępnego połączenia bez demontażu większego zespołu.

PTFE, grafit, MoS₂ czy azotek boru? Ta sama kategoria, różne zadania

Najważniejszy błąd przy wyborze suchego smaru polega na traktowaniu wszystkich preparatów jako produktów zamiennych.

smarowanie śródtekstowe (1).jpg
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych materiałów jest PTFE, czyli politetrafluoroetylen, ceniony ze względu na bardzo dobre właściwości ślizgowe. W ofercie FEHCHEM preparat FCH PTFE Spray tworzy bezbarwną, suchą warstwę i według specyfikacji producenta może pracować w zakresie od -60 do +250°C. Jest przeznaczony między innymi do prowadnic, zawiasów, elementów z tworzyw sztucznych oraz mechanizmów, w których niepożądana byłaby lepka pozostałość.

Inny charakter ma grafit. FCH SS AGG Spray jest oferowany jako sucha powłoka grafitowa przeznaczona do pracy w temperaturach sięgających 1000°C. Jednym z jej specjalistycznych zastosowań jest przemysł szklarski – smarowanie i oddzielanie powierzchni form stosowanych przy produkcji butelek, słoików czy innych wyrobów szklanych.

Zakres zastosowań grafitu jest jednak znacznie szerszy. Sucha powłoka może być wykorzystywana również na elementach metalowych, zwłaszcza tam, gdzie istotna jest odporność na wysoką temperaturę, duży nacisk albo ograniczenie ryzyka zapiekania. Preparat stosuje się między innymi do ochrony gwintów, śrub i innych połączeń przed zapiekaniem, smarowania łańcuchów oraz resorów, a także przy konserwacji rusztów i metalowych elementów kominków. W takich zastosowaniach istotna jest właśnie zdolność grafitu do tworzenia suchej warstwy smarnej w warunkach, w których klasyczny środek olejowy może być niewystarczający albo niepożądany.

Jeszcze innym materiałem jest dwusiarczek molibdenu, MoS₂. Jego warstwowa budowa sprzyja łatwemu przesuwaniu się poszczególnych płaszczyzn materiału względem siebie, dlatego od dziesięcioleci wykorzystuje się go w tribologii jako smar stały. Literatura naukowa pokazuje jednocześnie, że jego właściwości zależą od warunków otoczenia, zwłaszcza wilgotności. Oznacza to, że dobór środka smarnego powinien uwzględniać nie tylko temperaturę i obciążenie, ale również środowisko pracy urządzenia.

W kategorii https://sklep.fehchem.pl/suche-smary-powloki-ochronne dostępny jest między innymi FCH SS HY Spray tworzący suchą powłokę molibdenową. Producent wskazuje jego zastosowanie w prowadnicach, zawiasach, okuciach, narzędziach i elementach mechanicznych, w których trzeba ograniczyć tarcie bez pozostawiania tłustego filmu.

Osobną grupę stanowią preparaty zawierające azotek boru. FCH SS ABN Spray przeznaczony jest między innymi do mechanizmów, prowadnic, popychaczy i połączeń, w których istotna jest czystość powierzchni oraz praca bez typowego dla klasycznych olejów czy smarów tłustego osadu.

Szczególnym obszarem zastosowania azotku boru jest odlewnictwo aluminium. Preparaty tego typu są wykorzystywane na prowadnicach i elementach suwliwych kokil, gdzie współpracujące części muszą zachować swobodę ruchu w warunkach procesu odlewniczego. W takim środowisku właściwy dobór materiału smarnego ma znaczenie nie tylko dla płynności działania mechanizmu, lecz również dla trwałości elementów i powtarzalności procesu technologicznego.

Najlepsze zastosowanie suchego smaru? Miejsce, w którym brud staje się częścią mechanizmu

Wyobraźmy sobie prowadnicę pracującą w zapylonej hali. Pokrycie jej grubą warstwą tradycyjnego smaru może początkowo poprawić ruch. Z czasem jednak do powierzchni zaczynają przyklejać się drobiny obecne w otoczeniu. Smar zatrzymuje zanieczyszczenia dokładnie tam, gdzie zależy nam na możliwie czystej współpracy powierzchni. To jeden z klasycznych przypadków, w których cienka sucha powłoka może mieć przewagę.

Podobna logika działa w mechanizmach precyzyjnych, przy prowadnicach, zamkach, zawiasach czy elementach montażowych. Jeżeli środek smarny nie powinien migrować na sąsiednie powierzchnie, brudzić obrabianego produktu ani zbierać pyłu, suchy film staje się rozwiązaniem wartym rozważenia.

smarowanie śródtekstowe (2).jpg

Nie oznacza to jednak, że suchy smar jest „lepszy od oleju”. Jest lepszy w odpowiednim zastosowaniu. W wysokoobrotowym łożysku wymagającym ciągłego odprowadzania ciepła rozwiązanie może być zupełnie inne niż w wolno poruszającej się prowadnicy pracującej w zapyleniu.

W technice właśnie ta różnica jest najważniejsza: zamiast szukać produktu uniwersalnego, należy ustalić dominujący mechanizm zużycia i warunki pracy.

Smarowanie to tylko połowa problemu. Drugą jest ochrona powierzchni

Awaria elementu metalowego nie zawsze zaczyna się od tarcia. Wilgoć, tlen, sole i agresywne środowisko mogą stopniowo niszczyć powierzchnię. Stąd druga grupa preparatów dostępnych obok suchych smarów – powłoki ochronne i renowacyjne.

Ich rola jest inna. Nie mają przede wszystkim zmniejszać współczynnika tarcia, lecz oddzielać materiał od środowiska, zabezpieczać powierzchnię albo odtwarzać warstwę ochronną uszkodzoną podczas eksploatacji, montażu czy naprawy.

Przykładem jest FCH STEEL Spray – powłoka przeznaczona między innymi do konserwacji i naprawy powierzchni ze stali nierdzewnej. Według danych FEHCHEM jest odporna na temperaturę do 300°C i może być stosowana między innymi przy rurociągach, maszynach, zbiornikach czy elementach instalacji. FCH ALU-CHROM tworzy natomiast powłokę aluminiową o chromowanym wyglądzie, przeznaczoną m.in. do rur, maszyn, systemów grzewczych, elementów pojazdów czy napraw powierzchni chromowanych.

Innego rodzaju zadanie spełnia FCH Siegelwachs Spray – woskowa powłoka ochronna przeciw korozji. Preparat jest przeznaczony do szybkiego zabezpieczania elementów metalowych narażonych na działanie wilgoci, zanieczyszczeń i czynników atmosferycznych. Po aplikacji pozostawia warstwę woskową izolującą powierzchnię od otoczenia.

Forma aerozolu ma tutaj znaczenie praktyczne. Pozwala nanieść preparat na szczeliny, gwinty, połączenia oraz inne trudno dostępne miejsca, w których użycie klasycznych metod zabezpieczania powierzchni byłoby niewygodne. W warsztacie Siegelwachs Spray może służyć do zabezpieczania detali po obróbce przed skierowaniem ich do magazynu lub dalszego montażu. Warstwa ochronna ogranicza ryzyko miejscowego pojawienia się korozji, a na elementach złącznych pomaga zabezpieczyć gwinty i powierzchnie połączeń podczas przechowywania.

Preparat znajduje zastosowanie również w transporcie i magazynowaniu części metalowych. Jeżeli detal po wykonaniu lub regeneracji ma przez pewien czas pozostawać w magazynie albo czeka go transport w warunkach sprzyjających kondensacji wilgoci, cienka warstwa woskowa może pełnić funkcję czasowego zabezpieczenia antykorozyjnego.

W serwisie maszyn aerozol pozwala ponadto miejscowo odtworzyć lub uzupełnić ochronę w obszarach, do których trudno dotrzeć innymi metodami. Nie zastępuje to pełnego systemu powłokowego tam, gdzie jest on wymagany, ale przy konserwacji, składowaniu części czy punktowym zabezpieczaniu elementów może znacząco uprościć pracę.

smarowanie śródtekstowe (3).jpg

W praktyce utrzymania ruchu jest to istotne z jeszcze jednego powodu. Nie każda naprawa uzasadnia demontaż elementu i przekazanie go do profesjonalnego lakierowania lub ponownej obróbki powierzchniowej. Czasami potrzebne jest punktowe zabezpieczenie miejsca po montażu, spawaniu, obróbce czy drobnej naprawie. Aerozol pozwala wykonać taką pracę lokalnie.

Rdza już się pojawiła. Czy zawsze trzeba zaczynać od szlifowania?

Klasyczne przygotowanie skorodowanej powierzchni zwykle zakłada możliwie dokładne usunięcie luźnych produktów korozji przed nałożeniem kolejnych warstw ochronnych. Istnieją jednak również konwertery rdzy, których zadaniem jest reakcja z istniejącymi produktami korozji i przekształcenie ich w bardziej stabilną warstwę możliwą do dalszego zabezpieczenia.

Do tej grupy FEHCHEM zalicza FCH Rust Killer Spray. Według opisu produktu preparat reaguje z rdzą i tworzy czarny kompleks metalowo-organiczny oraz warstwę ochronną. Producent przewiduje go do renowacji skorodowanych elementów metalowych.

Każda technologia powłokowa jest wrażliwa na przygotowanie powierzchni. Tłuszcz, luźne produkty korozji, zabrudzenia czy pozostałości innych preparatów mogą ograniczyć przyczepność kolejnej warstwy. Dlatego także w przypadku produktów określanych jako łatwe w aplikacji instrukcja producenta pozostaje ważniejsza od warsztatowej zasady „zawsze robiliśmy tak samo”.

Pięć pytań przed wyborem preparatu

Zamiast rozpoczynać zakupy od nazwy środka, warto najpierw opisać problem techniczny.

  1. Co właściwie chcemy osiągnąć? Zmniejszyć tarcie, zapobiec przywieraniu, zabezpieczyć przed korozją, odnowić powierzchnię czy zatrzymać postępującą rdzę?
  2. W jakiej temperaturze pracuje element? Różnica pomiędzy prowadnicą maszyny pracującą w temperaturze otoczenia a formą przemysłową poddaną działaniu setek stopni jest fundamentalna.
  3. Jakie występują obciążenia i prędkości? Powolny ruch pod dużym naciskiem stawia inne wymagania niż szybko poruszający się element.
  4. Jakie jest środowisko pracy? Pył, wilgotność, woda, czynniki atmosferyczne, środki chemiczne i wymagania dotyczące czystości mogą przesądzić o wyborze technologii.
  5. Z jakich materiałów wykonane są współpracujące powierzchnie? Metal–metal, metal–tworzywo czy tworzywo–tworzywo to różne układy tribologiczne.

Dopiero odpowiedzi na te pytania pozwalają sensownie wybierać pomiędzy PTFE, grafitem, MoS₂, azotkiem boru, preparatem antykorozyjnym czy powłoką renowacyjną.

Dobra chemia techniczna zaczyna się od dobrego rozpoznania problemu

W utrzymaniu ruchu koszt preparatu jest zazwyczaj niewielki w porównaniu z ceną przestoju maszyny, przedwczesnego zużycia części albo koniecznością ponownego wykonania pracy. Dlatego wybór środka smarnego lub ochronnego wyłącznie według kryterium „czym zwykle to smarujemy” bywa fałszywą oszczędnością.

Suche smary są dobrym przykładem tego, jak bardzo wyspecjalizowała się współczesna chemia techniczna. Smarowanie nie musi oznaczać grubej, lepkiej warstwy oleju. Czasami skuteczniejsza okazuje się niemal niewidoczna powłoka wykonująca bardzo konkretne zadanie. Podobnie jest z ochroną antykorozyjną: innego rozwiązania wymaga trwała renowacja powierzchni, innego zabezpieczenie detalu podczas magazynowania, a jeszcze innego miejscowa konserwacja trudno dostępnego elementu.

Im dokładniej określone zostaną temperatura, obciążenie, prędkość, materiały i warunki środowiskowe, tym mniejsze jest ryzyko, że zamiast rozwiązać problem, zastosujemy po prostu kolejny preparat.

Pełną ofertę specjalistycznych środków smarnych, chemii przemysłowej i preparatów do zabezpieczania powierzchni można sprawdzić w sklepie
FEHCHEM: https://sklep.fehchem.pl/

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

ostatnie aktualności ‹

Jak oceniasz ten artykuł?

Głosów: 2

  • 2
    BARDZO PRZYDATNY
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    ZASKAKUJĄCY
    ZASKAKUJĄCY
  • 0
    PRZYDATNY
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY
    NIEPRZYDATNY
  • 0
    WKURZAJĄCY
    WKURZAJĄCY
  • 0
    BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW

0Komentarze

dodaj komentarze

Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
tel. 603 755 223 lub napisz kontakt@glossk.pl

Moda, trendy, lifestyle

Samochodem na lotnisko w Łodzi – gdzie zostawić...

Azjatyckie smaki w centrum Krakowa – co warto...

Samochodem na lotnisko – jak dobrze zaplanować...

Historyczne plaże, klify i średniowieczne zabytki...

Historyczne plaże, klify i średniowieczne zabytki...

RRSO, oprocentowanie i całkowity koszt – jak...

Shopify dla lokalnej firmy – kiedy warto...

Rowery trójkołowe elektryczne a tradycyjne...

Dinner & Show by Agustin Egurrola: kolacja w...

eOGŁOSZENIA

Już teraz możesz dodać ogłoszenie w cenie tylko 5,00 zł za tydzień - POZNAJ NOWE OGŁOSZENIA