Bieg z PSYjacielem był okazją do spaceru z podopiecznymi skierniewickiego schroniska i wsparcia opieki nad zwierzętami. (fot. Anna Wójcik-Brzezińska)
Ponad 200 osób odebrało numery startowe jeszcze przed upływem pierwszej godziny wydarzenia. W niedzielę, 4 października, podczas dziewiątego Biegu z PSYjacielem w Skierniewicach można było pobiec albo pójść na spacer.
– Naleśniki są do odbioru!
W schronisku przy Pamiętnej 16 wydaje się numery startowe i naleśniki według przepisu babci. Dzieci sprzedają biżuterię i książki, wolontariusze wyprowadzają psy. Najważniejsza część tego spotkania może zacząć się już w domu, kiedy ktoś odkryje, że wciąż myśli o poznanym psie.
– Ja biegam dzisiaj przy biurze zawodów – mówi Monika Szyszczyńska, zaangażowana w społeczne inicjatywy w mieście. Obsługuje zgłoszenia i liczy, że tegoroczna edycja przyniesie rekord frekwencji.
Około dwukilometrowa trasa w lasku za schroniskiem pozwalała wybrać własne tempo. Cegiełka wynosiła minimum 30 zł. Zgodnie z zapowiedzią organizatorów wpływy z niej mają służyć statutowym celom Fundacji Pomocy Zwierzętom ROKA i pomocy podopiecznym schroniska. Imprezę przygotowały Zakład Utrzymania Miasta Skierniewice, ROKA oraz wolontariat schroniska.
Współczucie wychodzi na spacer
Agnieszka Nagórka przyszła kiedyś do schroniska z karmą. Spotkała koleżankę, usłyszała prośbę o pomoc i została. Jest wolontariuszką drugi rok. Na argument, że widok zwierząt w boksach zbyt wiele kosztuje emocjonalnie, odpowiada bez ozdobników:
– Tu chodzi o zwierzęta, nie o mnie. Jeżeli ja będę myślała o tym, że jest mi ich szkoda, to będę siedziała w domu i będzie mi dalej szkoda, a one będą siedziały w boksach. Więc jak ja przychodzę do nich i je wyprowadzam, to one wtedy mają mnie.
Współczucie przeżywane w domu nie otwiera boksu.
Prezydent Krzysztof Jażdżyk, który także uczestniczy w akcji, na pytanie, czy to wydarzenie sportowe, czy społeczne, wybiera drugą odpowiedź. Bieg ma przede wszystkim pokazać zwierzęta i przypomnieć o możliwości adopcji.
– Oczywiście odpowiedzialnie, bo to nie jest zabawka – podkreśla.
Wspominając schronisko sprzed lat, mówi o przestronniejszych, zadaszonych boksach i lepszej opiece. Szczególnie docenia pracowników oraz wolontariuszy. Przyznaje też, że tłum i zamieszanie mogą być dla części zwierząt stresujące. Celem spotkania pozostaje znalezienie im dobrych domów.
Przepis przechodzi na dzieci
Przy stoisku rodziny Burów pomoc ma postać naleśników z kremem czekoladowym. Dorota Łabanowska-Bury opowiada o wcześniejszych projektach budżetu obywatelskiego, w które angażowała się cała rodzina i dzięki którym udało się zdobyć pieniądze także na schronisko. Pytana, skąd u dzieci chęć do działania, odpowiada:
– One po prostu obserwują to, co my robimy.
Przepis babci przechodzi na kolejne pokolenie razem z przekonaniem, że można zrobić coś dla innych. W niedzielę tę lekcję dało się przeprowadzić przy stoisku.
Po powrocie do domu Dorota podsumowała w mediach społecznościowych: „Zjedliście prawie 300 sztuk!”. Jak wyliczyła, do przygotowania i podania naleśników zużyto 60 jajek, 14 litrów mleka, 10 kg mąki, 12 słoików domowych dżemów i 4,5 kg nutelli. Za pomoc podziękowała Tomaszowi, Danucie, Janowi i Michalinie.
Stoisko z książkami i biżuterią prowadziła Julia. Chętnych nie brakowało także na dynie, które mogły trafić do kuchni albo posłużyć za jesienne dekoracje”.
Jedna z uczestniczek biegu mieszka z dwoma adoptowanymi psami i dwoma kotami. Trzy zwierzęta trafiły do niej za pośrednictwem ROKI.
O psie mówi: „Jest pełnoprawnym członkiem rodziny”.
Gratulacje dla wszystkich, którzy w niedzielny poranek pokonali najtrudniejszy odcinek: od łóżka do drzwi. Komputery jakoś przeżyły tę rozłąkę. Osobne brawa dla wolontariuszy, którzy przychodzą także wtedy, gdy nie ma biegu, medali ani naleśników. Oby po takich spotkaniach w kolejnych domach znalazło się miejsce dla psa czy kota – pełnoprawnego członka rodziny, którego potrzeby uwzględnia się w codziennych planach. Również w poniedziałek rano, kiedy znów trzeba wygrać z kołdrą.





0Komentarze
Portal eglos.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wpisu. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.